1. Cornel Rapa (Pogoń Szczecin)    

Trener "Portowców" Kaziemierz Moskal dobrze wiedział co robi sprowadzając do swojej drużyny rumuńskiego stopera. Rapa jest czterokrotnym mistrzem Rumunii. Po cenne trofeum sięgał jako piłkarz Otelul Gałacz oraz Steauy Bukareszt. Zdarzyło mu się grać w Lidze Mistrzów, ale także reprezentacji narodowej. Rapa jest skuteczny w destrukcji i wybijaniu z rytmu rywala, ale także potrafi dobrze wyprowadzać piłkę i nie boi się brać udziału w akcjach ofensywnych.

2. Spas Delew (Pogoń Szczecin)

Kolejny zawodnik Pogoni, który ma za sobą udaną rundę. W przeszłości porównywany do Walerego Bożinowa, dla wielu niespełniony talent bułgarskiej piłki. Do Polski mógł trafić już w 2010 roku, zainteresowanie wyraziło kilka polskich klubów, ostatecznie piłkarz zdecydował się na pozostanie w CSKA Sofia. Swoich sił próbował także w Hiszpanii oraz Turcji, ale nie udało mu się przebić. W zeszłym sezonie udało mu się zająć trzecie miejsce z Boroe Stara Zagora w bułgarskiej ekstraklasie. W Pogonii szybko pokazał na co go stać, Bułgar zdobył 2 bramki oraz zaliczył 5 asyst w 16 meczach dla "Dumy Pomorza". Pod koniec roku doznał kontuzji i do piłki wróci najprawdopodobniej w połowie przyszłej rundy.

3. Thibault Moulin (Legia Warszawa)

Belg pomimo wzlotów i upadków osiągnął pułap, który może satysfakcjonować trenera Jacka Magierę oraz kibiców warszawskiego klubu. Sprowadzony z Waasland-Beveren piłkarz był pierwszy na liście życzeń poprzedniego szkoleniowca "Wojskowych" Besnika Hasiego. Po dobrym początku w nowym klubie, miał moment słabości, ale teraz wydaje się, że na dobre powrócił na odpowiedni szlak. Moulin to piłkarz odpowiedzialny za rozgrywanie piłki, jest kreatywny i ma bogaty repertuar nieszablonowych zagrań.

4. Vadis Odjidja-Ofoe (Legia Warszawa)

Kolejny Belg w drużynie Legii, który pod okiem Jacka Magiery przeszedł istną metamorfozę. Niejednokrotnie krytykowany za nadwagę i brak zaangażowania w grę drużyny, teraz jest wodzącą postacią w zespole. Jego liczby nie powalają, ale wiele elementów czysto piłkarskich ma dopracowanych do perfekcji, w sposób, który dla większości ligowców występujących w Lotto Ekstraklasie jest nieosiągalny. W przeszłości występował w takich klubach jak Hamburger SV, Anderlecht Bruksela, Club Brugge, a ostatnio Norwich City.

5. Przemysław Szymiński (Wisła Płock)

Końskie zdrowie i żelazne płuca, tak właśnie można by scharakteryzować tego piłkarza. Szymiński zalicza się do eksluzywnego grona sześciu piłkarzy Lotto Ekstraklasy, którzy zagrali w pełnym wymiarze czasowym, we wszystkich dwudziestu meczach. Dobra gra obrońcy przykuła uwagę trenera młodzieżowej reprezentacji Polski Marcina Dorny, który zaprosił 22-latka na dwa ostatnie zgrupowania kadry. Szymiński miał się od kogo uczyć, jego ojciec, Marek rozegrał w barwach GKS-u Katowice i Ruchu Radzionków 88 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej.

 

6. Giorgi Merebaszwili (Wisła Płock)

Dla doświadczonego Gruzina jest to szósty klub w karierze. Wcześniej występował m.in. w Serbii (Vojvodina Nowy Sad) oraz w Grecji (OF Irakleiou, PAE Weria i APO Levadiakos). W każdym klubie w którym grał, był ważnym punktem drużyny. Nie inaczej jest w Wiśle Płock, Merebaszwili dobrze wkomponował się w zespół. Kibicom "Nafciarzy" dał się poznać jako dynamiczny, szybki piłkarz, którego ogromnym atutem są pojedynki biegowe. Jak na razie zdobył dla płoczczan 4 gole oraz zanotował 2 asysty.

7. Jarosław Niezgoda (Ruch Chorzów)

Swoją seniorską karierę rozpoczynał w Wiśle Puławy, której jest wychowankiem. W pierwszym zespole "Dumy Powiśla" debiutował w sezonie 2012/2013 i spędził tam trzy i pół sezonu. Dla pierwszoligowca wystąpił w 66 meczach, w których strzelił 24 gole. W zimowym okienku transferowym zeszłego sezonu napastnik przeniósł się do Legii Warszawa, jednak całą rundę wiosenną spędził w III-ligowych rezerwach stołecznego klubu. Dobra forma strzelecka sprawiła, że 21-latek otrzymał szanse debiutu w pierwszej drużynie. W sierpniu został wypożyczony do zamykającego ligową tabelę Ruchu Chorzów, w barwach którego zdobył 7 goli w 10 meczach. Pomimo słabej formy "Niebieskich", dla Niezgody jest to bardzo udana runda.

 

8. Guilherme (Bruk-Bet Termalica Nieciecza)

 

Brazylijczyka bardzo chwali trener "Słoni" Czesław Michniewicz, który nie boi się nawet użyć określenia, że jestto najlepszy lewy obrońca w polskiej lidze. Guilherme jest wychowankiem Gremio Porto Alegre i od 4 lat występuje w Europie. Zdarzyło mu się grać w Niemczech i Rumunii. W styczniu rozstał się ze Steauą Bukareszt i przez kilka mesięcy pozostawał na piłkarskim bezrobociu. W końcu po piłkarza zgłosił się klub z Niecieczy. Zawodnik szybka wskoczył do pierwszego składu Termaliki. Guilherme cechuje nieustępliwość w obronie, ale przede wszystkim świetne wyszkolenie techniczne, dzięki czemu wyróżnia się na tle wielu innych obrońców w Ekstraklasie. Dodatkowym ważnym aspektem jego gry jest dobry przegląd pola, w 13 meczach 26-latek dobył 4 asysty.

9. Ivan Runje (Jagiellonia Białystok)

Rosły Chorwat przeniósł się do Jegiellonii Białystok z Omonii Nikozja i niemal od razu wskoczył do podstawowego składu "Jagi". Wspólnie z Gutim tworzy parę bardzo solidnych stoperów i obecnie chyba nikt w Białymstoku nie myśli o sprzedaży 26-latka. Sprowadzeniem Runje coraz poważniej interesuje się Legia Warszawa. W zakończonej rundzie jesiennej, obrońca wystapił w 17 spotkaniach, zdobył gola i zaliczył asystę.

10. Miguel Palanca (Korona Kielce)

Hiszpan większą cześć piłkarskiej kariery spędził grając dla klubów występujących na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy. W sezonie 2008/2009 trafił do Realu Madryt B i szybko został przesunięty do pierwszej drużyny "Królewskich". Nie zdołał jednak przebić się do pierwszego składu i po jednej rundzie został wypożyczony do Castellon. Palanca grał także w Elche, Espanyolu oraz Numancii. Ofensywny piłkarz nie od razu znalazł się w podstawowej jedenastcę Korony, ale już po kilku meczach jasne stało się, że to będzie silny punkt "Złocisto-Krwistych". Pomocnik zdobył dla swojej drużyny 5 goli.