Na parkiecie w Brazylii znajdowały się juniorskie drużyny Canarinhos i Kuby, które prawdopodobnie spotkały się w meczu towarzyskim. Obie nacje, jak wiadomo, są bardzo ekspresyjne, więc pod siatką nie mogło zabraknąć wielu gestów i kocich ruchów. Po jednej z udanych akcji Kubańczyków, jeden z zawodników gości zdecydowanie jednak przesadził z gestykulacją, bardzo żywiołowo wymachując rękoma w kierunku rywali.

Po chwili po drugiej stronie siatki pojawił się brazylijski odpowiednik Kubańczyka, który z wielkim "zaciekawieniem" wysłuchał rywala. A po udanej akcji swojej ekipy sparodiował kubańskiego siatkarza, jeszcze ekspresyjniej ruszając kończynami. Kontrowersyjnym gestom nie byłoby końca, gdyby nie sfrustrowany reprezentant Kuby, który podszedł do sędziego by... poskarżyć się na przeciwnika! Na krótkim wideo można obejrzeć całą sytuację.

 


Co ciekawe spory pod siatką to nie novum w meczach Brazylia - Kuba, a do najsłynniejszego bodaj zdarzenia doszło na igrzyskach w Atlancie w 1996 roku. W starciu kobiecych reprezentacji Brazylijki tak długo prowokowały Kubanki w drugim secie, że te wreszcie nie wytrzymały i rozpoczęły regularną bójkę po drugiej stronie taśmy! Dlatego dziwne zachowanie młodych siatkarzy nie jest aż tak gorszące...