Według irańskich mediów, zajmujący piąte miejsce w tabeli, Parseh Teheran miał zaległości finansowe wobec swoich zawodników. W związku z tym miejscowa federacja podjęła decyzję o dyskwalifikacji klubu ze stolicy kraju. Irański zespół nie został jednak trwale wykluczony z rozgrywek. Jeśli Parseh do 21 stycznia wypłaci swoim zawodnikom co najmniej 30% zaleglości, będzie mógł kontynuować ligową rywalizację. Ponadto, po 21 stycznia do momentu rozpoczęcia fazy play-off, klub będzie zobowiązany zapłacić kolejne 35% zaległych pieniędzy. Jeśli drużyna nie spełni wymaganych warunków, zostanie trwale wykluczona z rozgrywek.

 

Co ciekawe, w irańskiej Superlidze do zakończenia rundy zasadniczej zostało jeszcze sześć meczów. Trzy z nich zostaną rozegrane przed 21 stycznia. Oznacza to, że ze względu na zawieszenie Parseh ominie trzy ligowe spotkania. W związku z tym klub z Teheranu może stracić miejsce w fazie play-off. Pocieszeniem dla zespołu ze stolicy jest fakt, iż w lidze irańskiej do decydujących rund awansuje osiem zespołów, a w tej chwilii dziewiąty w tabeli Matin Varamin ma do Parsehu dziewięć punktów straty.

 

Warto dodać, że nie jest to pierwsza taka sytuacja w irańskiej siatkówce. Tuż przed wykluczeniem Parsehu do rozgrywek przywrócono Salehin Varamin. Zespół został zdyskwalifikowany w połowie grudnia i teraz po niemal miesięcznej przerwie znów może rywalizować w lidze. Salehin nie grał również z powodu zaległości finansowych wobec zawodników.