Była to druga rywalizacja kobiecych sztafet w tym sezonie. W środę wśród mężczyzn najlepsi okazali się Norwegowie.

 

Polki miały sporego pecha. Na pierwszej zmianie Mitoraj fatalnie spisała się na strzelnicy - miała sześć pudeł, a to oznaczało trzy karne rundy. Po dotarciu - jako ostatnia - do strefy zmian, mocno kulała. Kolejne Biało-Czerwone, goniąc czołówkę, zanotowały w sumie pięć pudeł.

 

W składzie Niemiec pobiegły także Vanessa Hinz, Maren Hammerschmidt i Franziska Preuss. Po ostatniej wizycie na strzelnicy jako pierwsze na trasę wybiegły Norweżki. Dahlmaier miała do Marte Olsbu nieco ponad 10 sekund straty. Bardzo szybko doszła rywalkę i w końcówce nie dała jej szans.

 

Norweżka totalnie opadła z sił i na ostatnich metrach dała się wyprzedzić jeszcze Francuzce Celii Aymonier.

 

W polskiej ekipie bardzo dobrze spisała się Guzik. Wprawdzie miała jedno pudło i musiała raz dobierać pocisk, ale uzyskała siódmy czas wśród biegnących na ostatniej zmianie i zdołała wyprowadzić sztafetę na 16. pozycję.

 

Wyniki sztafet w Ruhpolding:
  
  1. Niemcy 1:09.63,0 (0 karnych rund + 6 doładowań)
(Vanessa Hinz, Maren Hammerschmidt, Franziska Preuss, Laura Dahlmeier) 2. Francja strata 3,5 s (0+7) (Anais Chevalier, Justine Braisaz, Anais Bescond, Celia Aymonier) 3. Norwegia 4,5 (0+1) (Kaia Woeien Nicolaisen, Hilde Fenne, Tiril Eckhoff, Marte Olsbu) 4. Ukraina 8,8 (0+3) 5. Włochy 1.51,5 (0+6) 6. Czechy 1.51,7 (1+10) ... 16. Polska 5.03,8 (3+9) (Kinga Mitoraj, Magdalena Gwizdoń, Monika Hojnisz, Krystyna Guzik)