W trzeciej partii spotkania pomiędzy Panasonic Panthers z Suntory Sunbirds Kubiak przy próbie bloku niefortunnie upadł na stopę kolegi z zespołu, Kenyi Fujinaki. Sytuacja wyglądała dosyć groźnie, a reprezentant Polski nie był w stanie sam opuścić boiska.

 

W poniedziałek siatkarz przeszedł badania.

 

– To był niefart. Miałem już rezonans magnetyczny. Doktor Sokal ocenił, że nie ma tragedii. Naderwałem ścięgno w prawej nodze. Myślę, że po tygodniu powinienem skakać. Na pewno będzie boleć, ale zacisnę zęby i wyjdę na boisko, bo play-off się zbliża. Nie ma wielkiego obrzęku i liczę, że w następny weekend pomogę drużynie – powiedział dla „Przeglądu Sportowego” Kubiak.

 

Także podkreślił: – Naderwanie ścięgna zdarza się często. Nie co się przejmować, wezmę tabletkę przeciwbólową i dam radę. Zamierzam normalnie trenować. Jutro nogę owinę taśmami i pójdę na siłownię. Nie ma dramatu, jestem pozytywnie nastawiony – zakończył.