Dla Fourcade'a to szansa na drugi złoty medal podczas mistrzostw świata w Hochfilzen. Jeden tytuł już ma, za zwycięstwo w biegu pościgowym, a jeśli wygra także w czwartek, to zdobędzie swój jedenasty złoty medal.

 

Francuz to absolutny faworyt tego biegu, który od 2013 roku nie przegrywa na tym dystansie podczas największych imprez. Zdobył trzy tytuły mistrza świata (2013, 2015, 2016), przedzielone jeszcze jednym mistrzostwem olimpijskim w Soczi (2014). Tym zwycięstwem może sobie także zapewnić Małą Kryształową Kulę Pucharu Świata za zwycięstwo w tej konkurencji. W dwóch, rozegranych do tej pory w tym sezonie biegach, Fourcade raz wygrał, a raz był drugi. Zwyciężył wtedy Anton Szypulin i to Rosjanin, obok Norwega Johannesa Thingnes Boe może zagrozić Francuzowi.

 

Na dystansie 20 km ciężko wygrać z reprezentantem Francji, bo jak podkreślają jego trenerzy, jest niesamowicie wytrzymały i potrafi utrzymać wysokie tempo przez bardzo długi okres. Jeżeli jeszcze się nie myli na strzelnicy, to wtedy praktycznie nie ma na niego mocnych. A w tym sezonie Fourcade myli się niezwykle rzadko - strzela z celnością 91.35% (co jest nawet wyższe od jego średniej z kilku ostatnich sezonów, czyli 88%). W biegu indywidualnym taka pewność na strzelnicy (a Fourcade jest mistrzem strzelania w pozycji stojącej) daje niesamowitą przewagę, bo w tej konkurencji za każde pudło dostaje się karną minutę (a nie biega karną rundę jak na innych dystansach).

 

Transmisja biegu indywidualnego mężczyzn na 20 km od 14:20 w Polsacie Sport.