Smuda oblał egzamin, Jagiellonia rozstrzelała Górnik

Piłka nożna
Smuda oblał egzamin, Jagiellonia rozstrzelała Górnik
fot. PAP

Jagiellonia Białystok zdeklasowała Górnika Łęczna w pierwszym meczu 22. kolejki Lotto Ekstraklasy. Drużyna prowadzona przez Michała Probierza wygrała aż 5:0 z przedostatnim zespołem ligi. Gospodarze udowodnili, że dotkliwa porażka z Lechią była tylko wypadkiem przy pracy a kurs obrany na pierwsze miejsce w lidze pozostał niezmieniony.

Górnik zainaugurował rundę wiosenną z tygodniowym opóźnieniem. Pierwszy planowany mecz o punkty z Zagłębiem Lubin został przełożony na późniejszy termin z powodu złej pogody. Forma piłkarzy "Dumy Lubelszczyzny" po zimowych przygotowaniach pozostawała tajemnicą. Korzystny bilans meczów sparingowych świadczył o dobrej formie i gotowości do zdobywania punktów. Nic bardziej mylnego, wszelkie wątpliwości co do dyspozycji łęcznian szybko rozwiała Jegiellonia. Gospodarze bez problemów pokonali walczący o utrzymanie Górnik, aplikując rywalom aż pięć goli. Trener Smuda oblał swój pierwszy ważny egzamin w ratowaniu klubu przed spadkiem. Przed nim i jego zawodnikami jeszcze dużo pracy, w rundzie wiosennej czas nie będzie sprzymierzeńcem "Zielono -Czarnych".

 

Jagiellonia była pewnym faworytem piątkowego meczu. Gospodarze rozpoczęli spokojnie, starając się wyczuć rywala. W pierwszych dziesięciu minutach kilka razy ambitnie zaatakowali piłkarze Górnika, zmuszając do interwencji Mariana Kelemena. Potem inicjatywę przejęli gospodarze. "Jaga" szybko potwierdziła, że jej obecność na podium nie jest przypadkowa. Strzelanie na Stadionie Miejskim w Białymstoku rozpoczął Dmytro Chomczenowskyj, który po podaniu Konstantina Vassiljeva nie dał szans Sergiuszowi Prusakowi. Niecałe dziesięć minut później było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Estończyk, który nie zmarnował rzutu karnego. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, ale nie był to koniec kłopotów gości.

 

Kilka minut po wznowieniu gry, dokładne dogranie z rzutu wolnego Vassiljeva sfinalizował Taras Romanczuk. Nie minęło wiele czasu, a Jagiellonia prowadziła już 4:0. Drugie trafienie w meczu zanotował Vassiljev, asystował były piłkarz Górnika Fiodor Cernych. To właśnie Litwin ustalił wynik spotkania. Napastnik wykorzystał fatalny błąd w defensywie Aleksandera Komora i pomknął na bramkę gości. Chociaż bramkarz wyczuł jego intencje to w sytuacji sam na sam nie zdołał zapobiec utracie kolejnego gola. Gospodarze mogli jeszcze podwyższyć wynik, ale dobrze na linii bramkowej interweniował Prusak. Pogrom w Białymstoku i ciężkie zadanie przed Smudą, żeby poskładać rozbity zespół.

 

Jagiellonia Białystok - Górnik Łęczna 5:0 (2:0) -> STATYSTYKI, STRZELCY, SKŁADY

kl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze