Manchester United walczył z Southampton o pierwsze tego roku angielskie trofeum na legendarnym Wembley. Po 40 minutach wszystko wydawało się jasne, jednak Święci za sprawą swojej nowej gwiazdy wrócili do gry i zafundowali kibicom prawdziwy rollercoaster. Kropkę nad i postawił dopiero ten, który rozpoczął strzelanie - Zlatan Ibrahimović.

Szwed otworzył wynik finału w 19. minucie po bezbłędnym strzale z rzutu wolnego. Zaspał Fraser Forster, który nie wykorzystał imponujących warunków fizycznych i nie przypilnował słupka, w który przymierzył Zlatan. Dwadzieścia minut później prowadzenie Czerwonych Diabłów podwoił Jesse Lingard i wydawało się, że puchar powędruje w ręce Manchesteru United.

Wtedy zryw zanotowali Święci za sprawą Manolo Gabbiadiniego. Włoch kapitalnie wszedł do nowego zespołu i zdobywa gola za golem: były rywal Arkadiusza Milika z Napoli bramkę kontaktową zdobył "do szatni", a w równie sprytny sposób wyrównał tuż po przerwie. Mecz rozpoczął się od początku, jednak końcówka należała do tego, który otworzył tego wieczora worek z bramkami.

Na zegarze pozostawały trzy minuty, a Ibrahimović bezbłędnie skontrował dośrodkowanie Andera Herrery z prawego skrzydła. Szwed z najbliższej odległości uderzył głową nie do obrony i dał swoim kolegom upragnione trofeum. Jose Mourinho został tym samym pierwszym menedżerem United w historii, który wzniósł ważne trofeum już w swoim pierwszym sezonie na ławce trenerskiej.

 

Manchester United - Southampton 3:2 (2:1)

Bramki: Ibrahimovic 19, 87, Lingard 38 - Gabbiadini 45+1, 48.

MU: De Gea - Valencia, Bailly, Smalling, Rojo - Herrera, Pogba - Lingard (77 Rashford), Mata (46 Carrick), Martial (90 Fellaini) - Ibrahimovic.

Southampton: Forster - Cedric, Stephens, Yoshida, Bertrand - Ward-Prowse, Davis (90 Rodriguez), Romeu, Redmond - Tadic (77 Boufal) - Gabbiadani (83 Long).

Żółte kartki: Herrera, Lingard - Romeu, Stephens, Redmond.