Sporty walki

Popek o walce z Burneiką: Dzieli nas przepaść

Gala KSW: Colosseum zapowiada się na największe wydarzenie MMA w tej części świata. Aż pięć walk mistrzowskich plus powrót Łukasza Jurkowskiego, debiut Damiana Janikowskiego oraz wiele innych zwiastuje nam olbrzymie emocje, które eksplodują 27 maja na Stadionie Narodowym. Współwłaściciel organizacji Maciej Kawulski jest zadowolony z tempa, w jakim znikają bilety.

- Sprzedaliśmy już 25 000 biletów. Pobiliśmy już nasze osiągnięcie oraz kilka europejskich, a za chwilę pobijemy rekord, jeśli chodzi o sprzedaż w Europie. Idziemy po rekord globalny! Jeśli sprzedawalibyśmy bilety w tym tempie, to ostatecznie sprzedalibyśmy około 80-90 tysięcy biletów. Arena wydaje się być stworzona do sportów drużynowych, bo jest ogromna. Uwierzcie, że zaadoptujemy ją na tyle godnie, że wszyscy będą zadowoleni - powiedział Kawulski.

 

W poniedziałek rano dowiedzieliśmy się, że kolejną walką na Stadionie Narodowym będzie starcie Popka Monstera z Robertem "Hardkorowym Koksem" Burneiką. Na lawinę komentarzy odnośnie takiego zestawienia nie trzeba było długo czekać, bo wzbudziło ono oczywiście wiele skrajnych emocji. Pojedynek ten znalazł się wysoko w rozpisce: na ten moment jest czwartym od końca. Jak do krytyki wielu osób odnosi się Kawulski?
Mam duży dystans do oburzenia, traktuję to jako decyzję internetową. Myślę, że nikt normalny nie oburzałby się z tego powodu. Jeśli komuś ta walka nie odpowiada, to może pójść do łazienki... Mam ciche wrażenie, że na tej walce nie tylko wszyscy będą na swoich miejscach, ale będą stać - dodał.
Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.