Intensywne opady śniegu w miejscowości Lotte zaczęły się po południu. W związku z tym sędzia Felix Brych po konsultacji z przedstawicielami obu drużyn i DFB podjął decyzję o przełożeniu spotkania. Według niemieckiej federacji mecz odbędzie się w możliwie najszybszym terminie.

 

W pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Niemiec naprzeciw siebie stanęły drużyny Eintrachtu Frankfurt oraz Arminii Bielefeld. Faworytem spotkania byli gospodarze, którzy po 22 kolejkach Bundesligi plasowali się, przed meczem, na szóstym miejscu najwyższej niemieckiej klasy rozgrywkowej. Zdecydowanie gorzej wiodło się gościom, którzy w 2. Bundeslidze zajmowali dalekie szesnaste miejsce.

 

Poza składem Arminii Bielefeld na mecz znalazł się Tomasz Hołota.

 

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia podopiecznych Niko Kovaca. Wynik w 6. minucie otworzył Blum. Później nastąpił spadek jakości gry obydwu zespołów i do końca pierwszej połowy żadna ze stron nie zdołała wypracować sobie stuprocentowej okazji strzeleckiej. Druga połowa również nie mogła zachwycić kibiców. Najlepszą okazję do wyrównania, w 51. minucie, zmarnowali przyjezdni. Wówczas, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, w polu karnym Eintrachtu zapanował chaos, jednak goście nie zdołali wbić bezpańskiej piłki do siatki. Ostatecznie żadna z drużyn nie była w stanie zmienić wyniku meczu i do półfinału awansowali gospodarze.


Eintracht Frankfurt - Arminia Bielefeld 1:0 (1:0)

Bramki: Blum 6'.

Żółte Kartki: Varela - Schuppan, Behrendt.

Eintracht Frankfurt: Lucas Hradecky - Taleb Tawatha (59' Guillermo Varela), Michael Hector, David Abraham. Timothy Chandler - Omar Mascarell - Danny Blum, Aymen Barkok (90' Marco Russ), Mijat Gacinovic - Ante Rebic (83' Shani Tarashaj), Alexander Meier.

Arminia Bielefeld: Wolfgang Hesl - Sebastian Schuppan, Julian Boerner, Brian Behrendt, Brian Behrendt - Stephan Salger, Tom Shutz - Christopher Noethe, Soeren Brandy (46' Andreas Voglsammer), Christoph Hemlein (81' Manuel Prietl) - Fabian Klos.


W środę Hamburger SC podejmie Borussię Moenchengladbach, a broniący trofeum Bayern Monachium zmierzy się u siebie z Schalke 04 Gelsenkirchen.