Beniaminek ligi w tym sezonie spisuje się nadspodziewanie dobrze. Katowiczanie z 34 punktami na koncie zajmują 9. lokatę w tabeli PlusLigi. W weekend pokonali innego beniaminka Espadon Szczecin 3:2. Liderem zespołu z Katowic był Karol Butryn, który zdobyła aż 36 punktów. Wcześniej sprawili nie lada problem Asseco Resovii Rzeszów, ulegając dopiero w tie-breaku.

 

W poprzedniej kolejce Skra na własnym terenie odniosła ważne zwycięstwo po pięciosetowej batalii nad Jastrzębskim Węglem. W ligowej tabeli awansowa z 5. na 3. lokatę. Bohaterem i MVP spotkania z „Pomarańczowymi” był Bartosz Kurek, który zdobył 20 punktów dla swojego zespołu.

 

W tym sezonie GKS ze Skrą mierzył się dwukrotnie. W pierwszej rundzie PlusLigi GKS gładko przegrał 0:3. Natomiast w meczu Pucharu Polski rozegranym w Bełchatowie, katowiczanie byli bliscy doprowadzenia do tie-breaka, jednak ostatecznie polegli 1:3.

 

- Skra jest ciągle pod presją, a to nie jest łatwe. Oczywiście potencjał w tym zespole jest olbrzymi, a skład umożliwia wygrywanie wszystkich rozgrywek. Tegoroczny sezon jest jednak bardzo wyrównany i wszystko jest możliwe. Skra tak samo może zostać mistrzem Polski, jak i wypaść poza czwórkę - powiedział statystyk drużyny z Katowic, Jakub Żmijewski, cytowany na oficjalnej stronie klubu.

 

Transmisja spotkania GKS Katowice – PGE Skra Bełchatów od godziny 20:00 w Polsacie Sport.