- W czasie mojej długiej trenerskiej kariery było już tyle losowań, że ja do kolejnego podchodzę ze spokojem - powiedział dyrektor i trener Biełogorie Giennadij Szypulin. Jego zespół w I rundzie play-off Ligi Mistrzów spotka się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. - Nic szczególnego w grze naszego rywala nie widziałem - powiedział.

 

W fazie grupowej ZAKSA dwa razy zwyciężyła Dynamo Moskwa i zdaniem Szypulina stołeczna drużyna powinna była pokonać lidera PlusLigi. - Rywal jest w naszym zasięgu i z nim można grać. Jest to normalny przeciwnik, z którym można rywalizować i zwyciężać. I trzeba pokonać tę drużynę, dlatego że reprezentujemy Rosję - dodał Giennadij Szypulin.

Przypomniał, że widział klub z Kędzierzyna-Koźla w Moskwie i zna mocne oraz słabe strony rywala. - Mogliśmy trafić na inny zespół. Naszym zadaniem jest trenować, przygotowywać się i być gotowym na uzyskiwanie dobrych wyników. Chciałoby się przejść przez pierwszą rundę play-off. Drugi, o ile awansujemy, też nie będzie lekkim. Ale na razie wybiegać w przyszłość nie będziemy - zakończył Szypulin.