Między 15. a 20. minutą na listę strzelców wpisali się: Michael Frolik, TJ Brodie, Michael Ferland i Sean Monahan.

 

W drugiej tercji gola dla "Wyspiarzy" uzyskał John Tavares, zaś w ostatniej najpierw wynik na 5:1 poprawił Kris Versteeg, a następnie rozmiary porażki Islanders zmniejszył Jason Chimera.

 

Drużyna Flames odniosła siódme zwycięstwo z rzędu i z dorobkiem 76 punktów zajmuje szóste miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Lideruje Minnesota Wild (90 pkt), która w niedzielę u siebie wygrała z finalistami poprzedniego sezonu San Jose Sharks 3:1. "Rekiny" obecnie są na trzeciej pozycji na Zachodzie.

 

W całym meczu hokeiści "Sharks" oddali 21 strzałów, czyli tyle samo ile Flames w... pierwszej tercji. Ostatecznie Calgary zakończyło na 37 uderzeniach. Wspomniane cztery gole pod koniec premierowej części sprawiły, że bramkarz Islanders Thomas Greiss został zmieniony już po 20 minutach, a jego miejsce zajął Jean-Francois Berube.

 

Zdecydowanie najlepszy zespół całych rozgrywek Washington Capitals (95 pkt) w niedzielę nie grał, natomiast kolejne spotkanie rozegrał wicelider Wschodu Columbus Blue Jackets (88). "Niebieskie Kurtki" na wyjeździe pokonały New Jersey Devils 3:0.

 

Z kolei broniący tytułu zawodnicy Pittsburgh Penguins, mający również 88 punktów na koncie, zwyciężyli Buffalo Sabres 4:3, mimo że po pierwszej tercji przegrywali 0:3. W 57. minucie do remisu doprowadził Jake Guentzel, a już 50 sekund później o sukcesie "Pingwinów" przesądził Conor Sheary.