Machina ze Stamford Bridge ostatnio miewała wyjazdowe problemy, jednak po dwóch kolejnych remisach zdobyła komplet punktów na Olympic Stadium przeciwko West Hamowi. Po dwójkowej akcji między Pedro a Edenem Hazardem strzelanie w 25. minucie rozpoczął drugi ze skrzydłowych. Belg pewnie minął Darrena Randolpha i wpakował piłkę do pustej bramki Młotów.

Gospodarze mieli swoje szanse, jednak to lider po przerwie podwoił prowadzenie. Po dośrodkowaniu Cesca Fabregasa z rzutu wolnego piłka w niekontrolowany sposób otarła się o głowy walczących obrońców obu drużyn, by ostatecznie trafić wprost na nogę Diego Costy. Najlepszy snajper The Blues mógł jeszcze powiększyć swój dorobek strzelecki, jednak świetnie interweniował Randolph.

Młoty były o krok od zdobycia bramki kontaktowej, a ta sztuka - jak na złość, udała się w ostatniej minucie doliczonego czasu gry. Andre Ayew dograł do nabiegającego Manuela Lanziniego, który płaskim strzałem pokonał Courtoisa. Młotom zabrakło jednak czasu na przeprowadzenie choćby jednej składnej akcji celem wyrównania strat. Chelsea pozostaje na szczycie Premier League z 10 punktami przewagi nad Tottenhamem i pewnie zmierza po mistrzostwo Anglii.

West Ham - Chelsea FC 1:2 (0:1)

Bramki: Lanzini 90+3' - Hazard 25', Diego Costa 50'

West Ham: Randolph; Kouyate, Fonte, Reid (Byram 64'), Cresswell; Obiang, Noble (Fernandes 77'); Feghouli (Ayew 64'), Lanzini, Snodgrass; Carroll

Chelsea: Courtois; Azpilicueta, David Luiz, Cahill; Moses (Zouma 76'), Fabregas, Kante, Alonso; Pedro (Matic 65'), Diego Costa, Hazard (Willian 75')

Żółta kartka: Fabregas (Chelsea)