Polak jest na fali pięciu kolejnych zwycięstw, a poza jedną porażką z Magnusem Cedenbladem nie znalazł pogromcy. Ostatnio zdominował na dystansie trzech rund wysoko sklasyfikowanego w rankingach kategorii średniej Thalesa Leitesa i sam aktualnie plasuje się na jedenastym miejscu. Nie ukrywał również, że liczy na starcia z jeszcze wyżej rozstawionymi zawodnikami, ale na skutek problemów jednych i zaklepanych walk przez drugich, musiał czekać.

I w końcu się doczekał. Choć nie zmierzy się z nikim rozstawionym, to jednak przywita w oktagonie gwiazdę światowego MMA - Davida Brancha, dla którego będzie to druga przygoda z UFC. Amerykanin w 2010 roku pokonał na punkty Tomasza Drwala, lecz po kolejnych dwóch walkach został zwolniony - stało się tak po porażce z Rousimarem Palharesem. Później toczył pojedynki w różnych organizacjach, by w końcu wylądować w World Series of Fighting.

Tam wygrał dziesięć walk z rzędu, zdobywając pas wagi średniej oraz półciężkiej. Ostatnio jednak zadeklarował chęć odejścia z WSOF-u, co też uczynił. Czy druga próba zwojowania UFC wyjdzie mu na dobre?

Walką wieczoru gali UFC 211 będzie starcie Stipe Miocica (16-2, 12 KO, 1 SUB) z Juniorem dos Santosem (18-4, 12 KO, 2 SUB) o pas wagi ciężkiej. Wcześniej w oktagonie pojawi się Joanna Jędrzejczyk, która po raz piąty spróbuje obronić pas kategorii słomkowej. Jej przeciwniczką będzie Jessica Andrade (16-5, 5 KO, 7 SUB).