Murowanym faworytem tej konfrontacji byli szczypiorniści Orlen Wisły Płock. Wystarczy wspomnieć, że obie drużyny dzieliła w tabeli przepaść. A konkretnie 40 punktów!

 

Wynik otworzył Adam Wiśniewski i... było to jedyne prowadzenie podopiecznych Piotra Przybeckiego w tym meczu. Później goście cały czas musieli gonić wynik. Gospodarze, wśród których wyróżniali się między innymi Artur Banisz, Sebastian Iskra, Mateusz Góralski i Szymon Woynowski, grali jednak jak z nut.

 

Na siedem minut przed końcem drużyna z Piotrkowa Trybunalskiego prowadziła 26:20. Chociaż od tego momentu nie zdobyła już ani jednej bramki, to zdołała dowieźć prowadzenie do samego końca, wygrywając 62:25.

 

Dla wicemistrzów Polski to dopiero druga ligowa porażka w tym sezonie. Poprzednią ponieśli 6 grudnia 216 roku, przegrywając na wyjeździe z Vive Tauronem Kielce 23:26.

 

Piotrkowianin Piotrków Tryb. - Orlen Wisła Płock 26:25 (14:12)

 

Najwięcej bramek dla Piotrkowianina: Sebastian Iskra i Mateusz Góralski po 6, Szymon Woynowski 5, dla Wisły: Michał Daszek 5, Maciej Gębala, Adam Wiśniewski i Sime Ivic po 4