Świderski w ostatnich dniach przygotowywał się do nadchodzącego sezonu Nice 1 Ligi żużlowej we włoskiej miejscowości Badia Calavena. W niedzielę miał wystartować w turnieju indywidualnym w Lonigo, ale ze względu na niezgłoszenie zawodów do kalendarza międzynarodowego, zrezygnował z jazdy. Do szpitala trafił po jednym z treningów, co relacjonuje Janusz Ślączka w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

- Piotr Świderski źle się poczuł w trakcie treningu i został odwieziony do szpitala - mówi Ślączka, trener Orła Łódź. - Nie wiemy czy było to efektem upadku czy czegoś innego. Zawodnik przebywa pod fachową opieką medyczną. (...) Nie mamy wiele informacji, a na dodatek te które posiadamy nie są najlepsze. (...) Mam nadzieję, że Piotrowi nic poważnego nie jest. Z jego przyjściem do Łodzi wszyscy wiele sobie obiecywali. Kibice i ja, że będzie jednym z liderów drużyny, a sam zawodnik, że odbuduje się po trudnym sezonie w ekstralidze.

W ubiegłym sezonie Świderski był zawodnikiem Unii Tarnów. W swojej bogatej karierze reprezentował barwy różnych klubów, między innymi Stali Gorzów Wielkopolski, Startu Gniezno, WTS-u Wrocław. Jeździł także w szwedzkich i angielskich zespołach. Do Łodzi zawitał przed sezonem 2017.

Poniżej oficjalny komunikat Orła Łódź:

Klub Żużlowy "Orzeł" Łódź informuje, że Piotr Świderski poczuł się gorzej po swoim ostatnim treningu we Włoszech. Zawodnik musiał pojechać do szpitala, gdzie będzie przebywać w najbliższych dniach. Żużlowiec cały czas jest pod obserwacją lekarzy. Klub jest w stałym kontakcie z zawodnikiem i jego otoczeniem. Więcej informacji na temat jego stanu zdrowia będziemy przekazywać w kolejnych dniach.