Kubiak, który wraz z Biało-Czerwonymi w 2014 roku wywalczył mistrzostwo świata, trafił do Kraju Kwitnącej Wiśni po dwóch latach spędzonych w tureckim Halkbanku Ankara.

 

- Bardzo podoba mi się w Japonii, wraz z rodziną zdążyliśmy się zadomowić. Mieszkamy niedaleko od Osaki, żyje nam się dobrze, nie ma korków i nie jest to bardzo tłoczne miejsce. Mamy ciszę i spokój, wszędzie jest blisko. W miarę możliwości poruszamy się komunikacją miejską lub z naszą tłumaczką, która bardzo nam pomaga - opowiedział przyjmujący reprezentacji Polski.

 

- Trudniej jest w komunikacji z ludźmi żyjącymi tutaj. Japończycy są bardzo skryci, nie mówią też po angielsku. Pewnie rozumieją, ale starają się unikać wszelkiego rodzaju kontaktu, więc ten kontakt jest bardzo utrudniony - powiedział.

 

Lepiej natomiast czuje się na boisku: - Język siatkówki jest prosty, na boisku możemy się komunikować i w miarę rozumiemy. Gorzej jest na czasach. Najtrudniejsze zadanie ma trener, bo musi przekazać na czasach jakieś informacje, a tłumacz musi przetłumaczyć nam, zawodnikom. Dobrze się czuję na boisku. W tym sezonie złapałem aż dwie kontuzje, ale poza tym jest naprawdę w porządku - opowiedział.

 

W każdej drużynie w Japonii może być tylko jeden obcokrajowiec. Wielu siatkarzy grających w tej lidze jest amatorami, a ilu ich jest w zespole Panasonic Panthers?

 

- Oprócz mnie jest czterech zawodników profesjonalnie uprawiających sport. Tak naprawdę wszyscy są profesjonalistami, tylko chodzi o to, żeby też po zakończeniu kariery mieli pracę. Nie ma tak jak u nas w kraju, gdzie sportowiec po zakończeniu kariery jest zdany tylko na siebie. Tu po zakończeniu przygody ze sportem zawodnik jest pracownikiem firmy, pracuje w biurze. Teraz, pomiędzy treningami przez kilka godzin mają przygotowanie do takiej pracy - mówił.

 

Jak Michał Kubiak ocenia poziom sportowy japońskiej ligi?

 

- Spodziewałem się dużo łatwiejszej ligi, myślałem, że będzie miło i przyjemnie, ale wcale nie jest tak łatwo. Trudno określić jaki jest to poziom. Nie chcę porównywać tej ligi do innych, bo żadna japońska drużyna nie grała z europejskimi ekipami. Gra się ciężko, Japończycy dużo bronią, nieźle też blokują. Jestem zadowolony z tego sezonu, dobrze się tutaj czuję. Czy to będzie dla mnie krok do przodu czy wstecz? Jest to dla mnie kolejne wyzwanie, bo uczę się czegoś nowego nie tylko sportowo, ale też życiowo - wspomniał Kubiak.

 

- Nie zgodzę się z przekonaniem, że liga japońska jest słaba. Podobne opinie słyszałem jak wyjeżdżałem do Turcji. Uważam, że zrobiłem postęp. To, że wyjechałem do Azji na pewno mi pomoże w różnych aspektach siatkarskiego rzemiosła. Życie w Azji? Dla mnie bomba! - zakończył.

 

Cała rozmowa z Michałem Kubiakiem w załączonym materiale wideo.