"PB" dotarł do informacji, jakoby już od 22 marca Mioduski miał zacząć kontrolować 100 proc. kapitału Legii Warszawa. Jak to możliwe? Wszystko za sprawą zaskakującej decyzji Leśnodorskiego, który 14 lutego miał wyjść z sojuszu z Wandzlem i skontaktować, a następnie spotkać się z Mioduskim.

Według "PB", Mioduski, czyli większościowy udziałowiec klubu, 13 marca wykupił za ok. 50 mln zł udziały zarówno Leśnodorskiego, jak i Wandzla - tego pierwszego włączył do rady nadzorczej spółki, z drugim natomiast definitywnie się pożegnał. Umowa ma zacząć obowiązywać 22 marca - strony poinformują o niej prawdopodobnie dzień później.

Dlaczego Leśnodorski stracił zaufanie do Wandzla? Kliknij TUTAJ.