Chlewicki powróci do klatki po porażce z Mansourem Barnaouim (13-4, 5 KO, 7 SUB), której doznał na grudniowej gali KSW 37: Circus of Pain w Krakowie. W kategorii lekkiej droga 38-latka po pas mistrzowski znacznie się wydłużyła. Chlewicki na gali KSW 38:Live in Studio po raz pierwszy spróbuje swoich sił w dywizji piórkowej.

- Nie wiem jak to będzie. Wszystkiego dowiemy się po zamknięciu klatki. Na razie wszystko wygląda naprawdę dobrze i zbijanie wagi idzie zgodnie z planem. Nie chcemy zwalniać tempa, więc musieliśmy podjąć taką decyzję. Większość zawodników z kategorii piórkowej zbija z podobnej wagi do mojej, więc nie powinno być problemu - powiedział Chlewicki w programie Puncher.

Przejście do kategorii piórkowej może pozwolić lepiej wykorzystać warunki fizyczne Chlewickiego, które w niższej dywizji mogą okazać się jego sporym atutem. - Mam nadzieję, że cała motoryka i moje predyspozycje przełożą się tylko na plus. Mocno w to wierzymy, dlatego zdecydowaliśmy się na taki krok - powiedział Chlewicki.

Rywalem 38-latka na gali w Sękocinie Nowym będzie Artur Sowiński. "Kornik" na gali KSW 37 stracił pas mistrzowski w kategorii piórkowej i zaliczył pierwszą porażkę od 2012 roku. Czy może to źle wpłynąć na jego formę psychiczną? - Ja liczę tylko na siebie. Nie zastanawiam się nad jego formą, bo to jego sprawa. Nie interesuje mnie jak on się czuje - zaznaczył popularny "Sasza".

W załączonym materiale wideo fragment magazynu Puncher z wypowiedziami Łukasza Chlewickiego.