Hayabusa: Dobrze, że bootcamp odbywa się akurat teraz

E-sport
Hayabusa: Dobrze, że bootcamp odbywa się akurat teraz
fot. fb.com/janusz.kubski

Zjechali do poznańskiego OFF-Mode, by – jak sami mówią – wyeliminować niedostatki swojej gry. Od początku tygodnia Team Kinguin przebywa na obozie szkoleniowym i pod okiem trenera – Mariusza ‘Loorda’ Cybulskiego, a także menadżera – Janusza ‘hayabusy’ Kubskiego ćwiczy do zbliżających się rozgrywek.

- W końcu ten tragiczny - jeśli chodzi o naszą grę i mecze – tydzień się skończył. Teraz czas na bootcamp. Trzeba wrócić z dobrą formą i mobilizacją – pisał Grzegorz ‘SZPERO’ Dziamałek podsumowując niefortunny dla zespołu okres. Przypomnijmy, że „Pingwiny” od początku roku były na fali, pojawiając się na międzynarodowych turniejach, wywalczając miejsce w ESL Pro League – i zaliczając w niej udane występy przeciwko Virtus.pro i FaZe Clan – a także zdobywając srebrne medale na światowych finałach World Electronic Sports Games w Chinach. Ostatnie pojedynki w ramach internetowych zmagań nie szły jednak po ich myśli. W ubiegłym tygodniu przegrali z North, Ninjas in Pyjamas, a także Space Soldiers.

 

Jak się jednak okazało, powyższe wyniki nie są bezpośrednią przyczyną zgrupowania się w Poznaniu. - Bootcamp był planowany od dawna, a zbiegło się to ze spadkiem formy, który jest normą nie tylko w e-sporcie, ale i sporcie – mówi Janusz Kubski, tłumacząc, że: - Dyspozycja chłopaków w zasadzie zwyżkowała od Predator Masters, poprzez DreamHack. Na WESG osiągnęliśmy zresztą chyba jej szczyt. Jeszcze w meczach z FaZe Clanem i Virtus.pro jechaliśmy z rozpędu, ale kiedyś musiało to nastąpić. Szczęśliwie się stało, że bootcamp wypadł akurat teraz, bo mamy kilka ważnych turniejów i jest jeszcze szansa, by sporo naprawić. Nie zmienia to faktu, że cudów nie spodziewałbym się z dnia na dzień.

 

Hayabusa jest przekonany, że zjazdy tego typu powinny być organizowane regularnie, bez względu na to, czy drużyna jest aktualnie w szczytowym momencie kariery czy dołku: - Bootcamp, jak każdy obóz sportowy, kondycyjny, czy techniczny, jest potrzebny zawsze i wszędzie. Powinno ich być więcej, bo nie tylko szlifują one formę, ale i konsolidują zespół. W sporcie to norma i ona powinna mieć miejsce również w e-sporcie: nie tylko przed ważnymi imprezami, ale jako zwyczajny cykl szkoleniowy.

 

Co ciekawe, na zjazdach e-sportowych zawodnicy nie muszą ograniczać się tylko do praktycznego treningu. Od jakiegoś czasu ze wzmożoną siłą w dyskusjach o sportach elektronicznych i ich profesjonalizacji powraca temat psychologów pracujących z zawodnikami. Sztab Team Kinguin nie bagatelizuje tego tematu. - Jak będzie okazja, to rozpoczniemy współpracę z psychologiem. Jest to planowane, ale jeszcze nie teraz – zdradza „ojciec chrzestny” Counter-Strike’a.

 

A czym powinno dysponować miejsce, w którym organizowany jest cykl treningów? - Niemal tym wszystkim, czym dysponuje OFF-Mode. Potrzebne są bardzo dobre komputery, monitory, światłowód, mała kuchnia, miejsce do spania. Pamiętajmy, że to obóz, więc nie musimy mieć super komfortu. Zdecydowanie ważniejsza jest dobra lokalizacja. My w zasięgu 200 metrów mamy sporą siłownię, sklepy, trochę dalej kino. Na tygodniowe, a nawet dwutygodniowe pobyty - miejsce jak znalazł. Można śmiało je polecić wszystkim, choć oczywiście gaming house drużyny powinien wyglądać inaczej – szybko zrelacjonował nam Hayabusa.

 

Przed uznawaną za drugą siłę w Polsce sekcją CS-a sporo wyzwań. Ciągle trwa walka w ramach ESL Pro League o wyjazd na finały LAN-owe. Chłopaki otryzmali również bezpośrednie zaproszenie od organizatorów do zamkniętych kwalifikacji DreamHack Open Austin. A to tylko namiastka z wypełnionego po brzegi rozgrywkami terminarza. Oby dzięki wzmożonym treningom spółka SZPERA zdołała – tak, jak sami sobie życzą – powrócić do formy, którą prezentowali niedawno w Chinach.

Szymon Groenke, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze