Inne

Pasha ostro na temat Astralis i Thorina

Inne

Osiem faktów na temat Złotej Piątki, których...

Potyczka z HellRaisers to dla Polaków bardzo ważne spotkanie. Europejska formacja – choć ma na koncie tyle samo punktów - wyprzedza bowiem biało-czerwonych w tabeli. Obejmując szóstą lokatę, jest dziś ostatnią sekcją, która dostałaby zaproszenie na LAN-owe zwieńczenie rozgrywek. Potencjalne zgarnięcie kompletu punktów przybliżyłoby więc „Złotą piątkę” do wyjazdu na turniej finałowy. Nie będzie to jednak łatwe. Choć gracze HR są dużo niżej notowani od Virtus.pro i to teoretycznie jeden z mniej wymagających przeciwników w lidze, pięć wygranych przez nich map nie wzięło się znikąd. Szczególnie wczorajszy mecz przeciwko francuskiej „drużynie marzeń” z G2 Esports daje wiele do myślenia. Bence ‘DeadFox’ Böröcz i jego kompani zwyciężyli w nim na dwóch z plansz.

 

21:20 – Virtus.pro vs HellRaisers – Overpass
22:30 – HellRaisers vs Virtus.pro – Mirage

 

Od kwietnia 2016 roku zespoły stoczyły między sobą bój na ośmiu arenach. Podzieliły się nimi po równo. Szczególnie pamiętnym spotkaniem jest rzecz jasna Cobblestone rozgrywany w ramach poprzedniej edycji EPL. HellRaisers – przegrywając wówczas aż 3:12 – zdołało dogonić Polaków i ostatecznie triumfować 16:14. To znak, że nie można ich lekceważyć. Dziś mapy zdają się faworyzować ekipę Filipa ‘NEO’ Kubskiego. Formacja znad Wisły ogrywała oponentów na Mirage już dwa razy. Co prawda, uległa raz, ale było to aż rok temu. Overpass nie widział natomiast jeszcze oficjalnej konfrontacji VP i HR. Wiemy jednak, że biało-czerwoni potrafią rozgrywać na nim świetnego CS-a.

 

Wiktor ‘TaZ’ Wojtas – pół żartem, pół serio – napisał na swoim profilu na Facebooku, że otrzymał w końcu nowy fotel gamingowy, dzięki czemu od dziś w bataliach internetowych nikt Polakom nie dorówna. Przekonamy się o tym już za kilka godzin. Na transmisję zaprasza polskie studio ESL TV. Za biurkiem komentatora tradycyjnie Maciej ‘Morgen’ Żuchowski.