Po rundzie jesiennej Kita zmienił trenera. René Girarda zastąpił Portugalczyk Sergio Conceicao. Mimo że koszt zwolnienia to ”tylko” 2 miliony euro, warto było dokonać tego ruchu. Pod przewodnictwem portugalskiego trenera FC Nantes kroczy od sukcesu do sukcesu. Przed dzisiejszym meczem w Saint-Etienne jest na dziewiątym miejscu z 41 punktami. Pomiędzy obiema utytułowanymi  klubami to kolejny klasyk przypominający lata 70-te . Derby dwóch klubów położonych nad Loara zawsze dostarczały sporo emocji i stały na wysokim poziomie technicznym.

 

W zespole Kanarków coraz rzadziej gra niestety Mariusz Stępiński, mimo przyzwoitych statystyk. W 20 meczach Polak zdobył cztery bramki i zaliczył tyle samo asyst.

 

”Nie ma wyjścia, Mariusz musi więcej pracować na treningach i starać się przekonać trenera, bo ja na to nie mam żadnego wpływu” - twierdzi Waldemar Kita, który wbrew temu co niektórzy sądzą, nie wtrąca się do koncepcji trenera. I wychodzi mu to na dobre, bo dzisiaj FC Nantes jest zespołem z którym każdy się liczy. Pod batuta Sergio Conceicao ”Kanarki” przeszli prawdziwą metamorfozę, ku wielkiej radości 30 000 kibiców La Beaujoire, bo taka jest ostatnio frekwencja w Nantes.

 

Doskonale spisuje się w napadzie Nantes znany w Polsce ,,Prezes’’ - Prejuce Nakoulma. W zaledwie pięciu meczach strzelił już cztery bramki. ”Nie bylem przekonany na początku, to nas wielkie wyzwanie” - mówi Waldemar Kita. „Ale miałem zaufanie do naszego trenera, który miał na temat Nakoulmy dobre informacje od swojego rodaka, Paulo Duarte, który poprowadził zespół Burkina Faso do trzeciego miejsca podczas ostatniego PAN” - dodał.

 

 Wszyscy mogli się przekonać o ogromnym potencjale ”Prezesa” podczas tego turnieju.

 

Nakoulma podpisał z Nantes trzyletni kontrakt i nikt tego nad Loara nie żałuje, a już na pewno nie Waldemar Kita, który nie wydał za świetnego napastnika ani grosza.

 

Może wreszcie po dziesięciu latach rządów w FC Nantes, nasz rodak zbierze żniwa swoich inwestycji?