Inne

Życie e-sportowca? Siłownia pięć razy w...

Finały SL i-League StarSeries bezapelacyjnie stanowiły najgorętsze wydarzenie ostatnich dni, które z zapartym tchem śledziły setki tysięcy widzów. Dla wielu naszych rodaków turniej w Kijowie dobiegł końca już w piątek, kiedy Virtus.pro przedwcześnie odpadło z dalszej rywalizacji. Wówczas oczy polskich kibiców zwróciły się w kierunku Częstochowy, gdzie odbywała się kolejna edycja zawodów spod szyldu Let's Play.

 

Na turnieju pojawiło się wiele mixów o enigmatycznych nazwach, lecz nie zabrakło również zespołów należących do polskiej czołówki. Na liście uczestników znalazły się takie marki jak Izako Boars, Pompa Team, Samsung4Gamers by Inetkox, Venatores czy PACT. Warto zwrócić uwagę, że kilka wyżej wymienionych drużyn zostało założonych z inicjatywy popularnych streamerów bądź Youtuberów. Czy ulubieńcy publiczności mogą z powodzeniem prowadzić organizacje e-sportowe?

 

Eksperyment zdecydowanie można zaliczyć do udanych. Ekipy objęte patronatem popularnych twórców okazały się najskuteczniejsze spośród wszystkich uczestników. Pompa Team Black zakończyło swój występ w ćwierćfinale, a Samsung4Gamers by Inetkox odpadło o krok przed finałem.

 

W najważniejszym spotkaniu wieczoru naprzeciwko siebie stanęły Pompa Team Yellow oraz Izako Boars. Podopieczni Isamu wyraźnie przeważali w całym spotkaniu i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Mecz został rozegrany na mapach Mirage oraz Cobblestone, gdzie Dziki ugrały kolejno 10 oraz 11 rund.