Inne

Riot Games planuje ulepszyć Malzahara

 MisfitsAcademy vs FnaticAcademy

 

Pierwsza krew ląduje na koncie MisfitsAcademy już w 5. minucie spotkania. W nadchodzących minutach FnaticAcademy udaje się odrobić straty i sukcesywnie dorzucają kolejne oczka na licznik zabójstw. Od tego momentu MrRallez i spółka spokojnie kontrolują przebieg całej mapy. W 23. minucie bez większych problemów zdobywają wzmocnienie Nashora. Nie chcą jednak popełniać niepotrzebnych błędów, dlatego bardzo powoli zabierają się do kolejnych budowli Misfits. Ostatecznie FnaticAcademy wygrywa pierwsze starcie w 35. minucie.

 

W grze numer dwa akcje możemy zaobserwować nieco szybciej, bo już w 4. minucie, kiedy Amazingx daje się złapać graczom Misfits w ich dżungli. Ta gra jest całkowitym przeciwieństwem poprzedniej, ponieważ tym razem MisfitsAcademy jest górą w niemal każdym pojedynku. Gracze jednak są zmuszeni do wzięcia dwóch dość długich pauz w trakcie gry, które znacząco przedłużają spotkanie. Niemniej jednak zespół Misfits zdobywa Barona w 28. minucie, jednakże nie wystarcza to, żeby pokonać Fnatic. W 37. minucie zdobywają kolejnego Baron buffa i tym razem kończą grę już minutę później, doprowadzając do remisu 1-1.

 

Kolejna dość szybka gra na początku: w 6. minucie midlanerFnatic pada łupem zawodników Misfits. Na następne zabójstwa musimy czekać bardzo długo, bo aż do 16. minuty, kiedy Misfits zdobywają trzy kolejne kille, a Fnatic odpowiada jednym. Ten mecz jest jednak dużo bardziej zacięty i po tak długim czasie pasywnej gry,  gracze zaczynają walczyć niemal co chwilę. Żadna z drużyn nie ma konkretnej przewagi, aż do 39. minuty, kiedy Misfits zdobywają Barona, a chwilę później najlepszego ze smoków. Pomimo paru potknięć udaje im się zakończyć mecz w 45. minucie i wysuwają się na prowadzenie w spotkaniu.

 

Czwarta gra to pierwsza krew w 9. minucie, która kolejny raz ląduje na koncie Misfits. Na kolejne śmiertelne pojedynki musimy znowu trochę poczekać, ale FnaticAcademy zdobywa przewagę na mapie po kilku świetnych walkach. Tym razem to oni kontrolują przebieg gry, a już w 24. minucie pokonują Nashora. Powoli niszczą bazę przeciwnika i ostatecznie doprowadzają do remisu 2-2 w 32. minucie.

 

Finałowa gra to szybki gank na górnej alei w wykonaniu Fnatic w 4. minucie, który skutkuje zdobyciem przez nich pierwszej krwi. Misfits odpowiada jednak na agresję Fnatic i do 18. minuty mamy po dwa zabójstwa na koncie obu zespołów. Fnatic jednak nie odpuszcza i przewaga w złocie znajduje się cały czas po ich stronie. W 28. minucie gracze akademii Fnatic zdobywają Barona, który jednak jest okupiony ciężkimi stratami. Zdobycie wzmocnienia nie daje im jednak zbyt dużo, ponieważ Misfits zaczyna dominować spotkanie. Po świetnych walkach drużynowych udaje im się zakończyć pojedynek w 36. minucie.

 

GIANTS Gaming vs Origen

 

Bardzo pasywny początek pierwszej gry. Pierwsza krew zdobyta przez Giants dopiero w 11. minucie, kiedy tragiczny gank na górnej alei kończy się śmiercią jungleraOrigen. xPeke i spółka są w stanie jednak odrobić straty, a z czasem nawet wyjść na minimalne prowadzenie. W 31. minucie zdobywają nawet wzmocnienie Nashora, ale nie potrafią wykorzystać go w zadowalającym stopniu. Giants całkowicie odmieniają bieg spotkania, dzięki zabiciu najlepszego smoka w 41. minucie i zdobyciu Barona minutę później. To wystarcza, aby przełamać obronę Origen i w końcu wygrywają w 50. minucie.

 

Druga gra ma zdecydowanie dużo szybsze earlygame i już w 5. minucie Giants zdobywają pierwsze zabójstwo na dolnej linii. Tym razem to oni dyktują warunki meczu, a Origen nie może znaleźć absolutnie żadnej odpowiedzi na ataki Giants. W 29. minucie „Giganci” dostają w swoje ręce wzmocnienie Nashora, ale jednak Origennie poddaje się bez walki. Po udanych walkach drużynowych udaje im się opóźnić porażkę, jednakże w 39. minucie najlepszy smok ginie z rąk Night’a i spółki, co pozwala im skończyć grę już dwie minuty później.

 

Trzecia gra nie należy do najszybszych, ale jesteśmy nagrodzeni pięknym teleportem i gankiem z dżungli na dolnej alei w wykonaniu Giants w 8. minucie, co daje im dwa zabójstwa i wieżę przeciwnika. Bardzo szybko „Giganci” powiększają swoją przewagę, nie dając żadnych szans oponentom. W 19. minucie Origen odpowiadają dobrą walką w rzece i udaje im się zmniejszyć deficyt złota. Brawurowa walka Giants w 30. minucie skutkuje zabiciem czterech graczy Origen i zdobyciem Nashora. Od tego momentu losy spotkania są przesądzone i ez większych problemów Giants kończą mecz w 37. minucie.