Pindera: Finisz pod siatką

Siatkówka
Pindera: Finisz pod siatką
fot. PAP

23-go kwietnia poznamy mistrza Polski. Na razie wiemy, że będzie nim broniąca tytułu Zaksa Kędzierzyn-Koźle lub PGE Skra Bełchatów.

Skład finału nie jest zaskoczeniem. Siatkarze z Kędzierzyna Koźla grali najrówniej i pewnie wygrali fazę zasadniczą rozgrywek. Skra miewała lepsze i gorsze mecze, ale potencjał ofensywny tej drużyny jest mistrzowski. Wystarczy wymienić trzy nazwiska i wszystko jasne: Mariusz Wlazły, Srecko Lisinać, Bartosz Kurek, który wrócił na swoją starą pozycję.

 

Pierwsze mecze półfinałowe pokazały, że taki właśnie będzie tegoroczny finał, choć Resovia w rewanżu walczyła ze Skrą dzielnie. Jastrzębski Węgiel zapłacił frycowe i w obu spotkaniach z Zaksą nie miał nic do powiedzenia. Ale w walce o brązowy medal z Resovią nie stoi na straconej pozycji, w kolejnym sezonie też powinien odgrywać znaczącą rolę, bo większość czołowych zawodników zostaje.

 

W Rzeszowie tym razem nie ma powodów do radości. Drużyna o największym budżecie po raz pierwszy od sześciu lat nie zagra bowiem o tytuł. – Raz na wozie, raz pod wozem, taki jest sport – krótko skomentował sytuację Resovii jej trener Andrzej Kowal, który zostaje na kolejny sezon, a wraz nim między innymi Francuz Thibault Rossard, Niemiec Joergen Schops i Marcin Możdżonek.

 

Na razie jednak siatkarze z Rzeszowa muszą wygrać rywalizację z Jastrzębskim Węglem, by stanąć na podium i zapewnić sobie występy w Lidze Mistrzów, a dopiero później zacząć rozmowy o przyszłości.

 

W Zaksie i Skrze, które walczą o tytuł też będą spore zmiany. Z Kędzierzyna-Koźla wyprowadzi się nowy trener naszej reprezentacji, Ferdinando De Giorgi, raczej nie wróci Kevin Tillie, prawdopodobnie do Japonii wyjedzie atakujący Dawid Konarski.

 

W Skrze podobnie: trener Philippe Blain podpisał kontrakt z japońską federacją do igrzysk w Tokio, Bełchatów opuści rozgrywający Nicolas Uriarte, którego ma zastąpić Grzegorz Łomacz. Karierę kończy kapitan Michał Winiarski, legenda klubu i narodowej drużyny.

 

Jaki to może mieć wpływ na poziom dwóch finałowych spotkań, które rozstrzygną o mistrzowskim tytule ? Myślę, że niewielkie, rywalizacja powinna być zacięta, bo trudno wskazać zdecydowanego faworyta. Jeśli Skra będzie zagrywać tak jak z Resovią (szczególnie w pierwszym meczu), to wysoko zawiesi Zaksie poprzeczkę. Ale zespół z Kędzierzyna-Koźla, choć nie może skorzystać z usług francuskiego przyjmującego Kevina Tillie (jest już po operacji kontuzjowanego barku), gra równo i nie popełnia prostych błędów. Aby ją pokonać Skra musi pokazać wszystko co ma najlepszego. Tylko wtedy może liczyć na to, że zdetronizuje wciąż aktualnego mistrza Polski i zajmie jego miejsce.

 

Pierwszy mecz już w najbliższą środę w Łodzi. Mistrza poznamy 23-go kwietnia w niedzielę, w Kędzierzynie-Koźlu. Tego samego dnia w Rzeszowie rozstrzygnięta zostanie też sprawa trzeciego miejsca i brązowego medalu. Dla kogo ta ostatnia niedziela będzie szczęśliwa?  

Janusz Pindera, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie