Inne

Sadokist oskarża Virtus.pro o sprzedawanie...

Wczoraj wieczorem byliśmy świadkami aż trzech oficjalnych meczów z udziałem polskich zespołów. Jako pierwsi do boju ruszyli reprezentanci PixelFire, a ich ćwierćfinałowym przeciwnikiem została ekipa RCTIC. Podczas procesu odrzucania map Finowie zdecydowali się na wybranie Overpassa. Wkrótce przekonali się jednak, że podjęli niewłaściwą decyzję. Polacy zwyciężyli na pierwszej mapie 16:11. Kolejną areną został Nuke, gdzie fińska formacja postawiła zaciekły opór. Na rozstrzygnięcie musieliśmy poczekać aż do ostatniej rundy, a w ostatecznym rozrachunku lepsi okazali się biało-czerwoni. PixelFire pokonało RCTIC 2:0 i tym samym awansowało do półfinału ESL Major League Spring 2017.

 

RCTIC 11:16 PixelFire (Overpass)

PixelFire 16:14 RCTIC (Nuke)

 

Samsung4Gamers by Inetkox stosunkowo łatwo prześlizgnęło się do wielkiego finału SLTV Proseries XVII. W pierwszej kolejce otrzymali oni walkower, co poskutkowało bezpośrednim awansem do półfinału. Tam Koksy pokonały Rush 3D, lecz w celu udowodnienia swojej wyższości musieli rozegrać aż trzy mapy. Ostatecznie podopieczni saja i easy'ego trafili do finału, a ostatnią przeszkodą na drodze do trofeum została ekipa zARLANS. Kazachowie zapisali na swoim koncie pierwszą mapę w spotkaniu, lecz nie zdołali postawić kropki nad i. Polacy zachowali zimną krew i zdołali przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ostatecznie Samsung4Gamers by Inetkox pokonało zARLANS 2:1 i wzbogaciło się o tysiąc dolarów.

 

Samsung4Gamers by Inetkox 13:16 zARLANS (Mirage)

zARLANS 13:16 Samsung4Gamers by Inetkox (Cache)

Samsung4Gamers by Inetkox 16:9 zARLANS (Cobblestone)

 

Szereg czołowych drużyn wyruszył do Los Angeles, aby wziąć udział w turnieju cs_summit 2017. W tym samym czasie na Starym Kontynencie nieustannie trwają zmagania w ramach piątego sezonu ESL Pro League. Wczorajszego wieczoru naprzeciwko siebie stanęły ekipy Kinguin oraz North. Na pierwszej mapie Duńczycy stosunkowo łatwo wypracowali sobie bezpieczną przewagę nad przeciwnikiem. Polacy zaczęli odrabiać straty dopiero gdy konkurent stał już u progu zakończenia pierwszej mapy. Wówczas było już za późno na powrót do spotkania. North zwyciężyło 16:11 na Cobblestone. Drugą areną zostało Inferno, gdzie Pingwiny miały szansę doprowadzić do remisu w dwumeczu. Reprezentanci F.C. Copenhagen ponownie okazali się bezkonkurencyjni i zatriumfowali w całym spotkaniu.

 

Kinguin 11:16 North (Cobblestone)

North 16:5 Kinguin (Inferno)