Jego rywalem będzie rodak Albert Ramos-Vinalos, który w drugim półfinale po 136 minutach rywalizacji wygrał z Francuzem Lucasem Pouille 6:3, 5:7, 6:1.

 

Rozstawiony z "czwórką" 30-letni tenisista z Majorki nie dał natomiast szans Goffinowi (nr 10), który w ćwierćfinale wyeliminował Serba Novaka Djokovica.

 

Nadal już dziewięciokrotnie zwyciężył w tej imprezie: osiem razy z rzędu w latach 2005-12 oraz w ubiegłorocznej edycji. W sumie ma na koncie 69 tytułów. Niedzielny finał będzie 105. w karierze.

 

Zdecydowanie mniej utytułowany jest jego przeciwnik w decydującym pojedynku. 29-latek z Barcelony po raz pierwszy dotarł tak daleko w zawodach o randze Masters 1000, ale w Monte Carlo zdołał już pokonać m.in. Chorwata Marina Cilica i lidera rankingu światowego Brytyjczyka Andy'ego Murraya.

 

"Na początku tego tygodnia mogłem tylko pomarzyć o takim weekendzie. Sam nie wiem do końca, jak to się stało, że wystąpię w finale. Dziś początkowo obaj graliśmy nerwowo, ale później, szczególnie w drugim secie, stworzyliśmy ciekawe widowisko. W trzeciej partii mój przeciwnik wyglądał na zmęczonego, a ja czułem się świetnie pod każdym względem. Ale po wynikach, jakie tu osiągnąłem, nie może być inaczej" - przyznał Hiszpan, który w poniedziałkowym notowaniu listy ATP po raz pierwszy znajdzie się w czołowej "20".

 

Wyniki półfinałów:

 

Rafael Nadal (Hiszpania, 4) - David Goffin (Belgia, 10) 6:3, 6:1

Albert Ramos-Vinolas (Hiszpania, 15) - Lucas Pouille (Francja, 11) 6:3, 5:7, 6:1