Niespełna 34-letni gracz, który od 2014 reprezentował barwy czwartoligowego - FC Homburg był zmuszony zakończyć przygodę z piłką. Mierzący 165 centymetrów wzrostu Steimetz przed kilkoma dniami poddał się zabiegowi amputacji nogi.

Nowotwór wykryto u niego w 2015 roku. Wówczas usunięto mu łagodnego guza w łydce i początkowo wydawało się, że wszystko jest w porządku z jego zdrowiem. Jednak prawdziwy dramat rozegrał się na początku 2017 roku. Nowotwór powrócił i konieczna była amputacja nogi, która była jedyną szansą na wyleczenie urodzonego w Creutzwald piłkarza.

Steimetz w trakcie trwania swojej karierze grał m.in. w FC Metz (w Ligue 2 zagrał 10 meczów), a także w Football 1991 Dudelange, czyli najlepszej drużynie z Luksemburgu. W tym sezonie dla FC Homburg rozegrał 16 spotkań, w których strzelił sześć goli i zaliczył dwie asysty. Ostatni mecz rozegrał 11 listopada zeszłego roku przeciwko FC Noettingen (2:0). Pożegnał się w wielkim stylu, ponieważ zdobył wówczas gola oraz zanotował asystę.

 

Jesteśmy zasmuceni i wstrząśnięci tą wiadomością. Nasz klub jest w stałym kontakcie z Thierrym. Najważniejsze, że ma on szansę normalnie żyć. Trzymamy kciuki, żeby szybko doszedł do siebie. Będziemy go w tym wspierać - wyznał dyrektor sportowy drużyny z Homburga - Angelo Vaccaro.