Wyjątkowy duet Górnika Zabrze

Piłka nożna

Bracia bliźniacy, którzy od dziecka trenują razem i zawsze grali w tych samych klubach. Teraz ich celem jest pomoc Górnikowi Zabrze w powrocie do Lotto Ekstraklasy. Łukasz w tej rundzie jest kluczowym zawodnikiem drużyny, a Rafał powoli wraca po kontuzji i czeka na swoją szansę. Poznajcie braci Wolsztyńskich.

Bracia Wolsztyńscy od początku trenowali razem. W wieku pięciu lat rozpoczęli piłkarskie szkolenie, a ich pierwszym trenerem był tata, czyli były piłkarz m.in. trzecioligowej Polonii Leszno. Łukasz i Rafał od początku „zarazili” się futbolem i postanowili rozwijać się w tym kierunku.

- Pierwsze co pamiętam to wspólne treningi z tatą na podwórku. To on zaszczepił w nas miłość do futbolu. Później bardzo nam się to spodobało i zapisaliśmy się do Concordii Knurów. Zaczęliśmy traktować piłkę na poważnie – mówi Łukasz Wolsztyński.

Od czasów licealnych pochodzący z Knurowa bliźniacy przenieśli się do Zabrza i zaczęli trenować w miejscowym Górniku.

- Będąc w juniorskich drużynach Concordii często graliśmy z Górnikiem, więc miejscowi trenerzy znali nas bardzo dobrze, w związku z czym nie mieliśmy problemów z aklimatyzacją w Zabrzu. Była też taka sytuacja, że brano pod uwagę wyniki w szkole i po testach w gimnazjum patrzono na punktację. Okazało się, że Rafał się nie dostał, a ja tak. Na szczęście mama załatwiła to tak, że albo obaj idziemy do Górnika albo żaden i ostatecznie udało się trafić do Zabrza – wspomina Łukasz.

- Jestem starszy o pięć minut i widać to po charakterze, gdyż to ja czy to w sytuacjach boiskowych, czy życiowych temperuje brata. Jak ktoś nas pozna lepiej, to zobaczy, że te pięć minut robi sporą różnicę – śmieje się starszy z bliźniaków.

Następnie pojawiły się kolejne trudności, gdyż przebicie się do pierwszej drużyny Gónika okazało się być bardzo trudnym zadaniem. Wolsztyńscy zostali dwukrotnie wypożyczeni z klubu i co ciekawe, za każdym razem do tych samych zespół. Najpierw do Limanovii Limanowa, a następnie do Legionovii Legionowo. W obu zespołach grali regularnie i odgrywali kluczowe role.

- Faktycznie zawsze graliśmy razem. Na wypożyczeniach w Limanovii i Legionovii dzięki temu, że  byliśmy tam obaj, łatwiej się aklimatyzowaliśmy i czuliśmy się komfortowo. To na pewno ma pozytywny wpływ na poziom gry – twierdzi 22-letni napastnik.

Od sezonu 2016/17 obaj wrócili na stadion przy Roosevelta. Niestety jeszcze w lipcu Rafał zerwał więzadła krzyżowe i dopiero niedawno wrócił do treningów. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Łukasza. Wolsztyński jesienią nie był ważną postacią Górnika, ale na wiosnę sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Od pierwszego spotkania w 2017 roku Łukasz wskoczył do pierwszego składu i w  dziewięciu meczach zdobył już siedem bramek. Szczególnie zapamiętane zostanie przepiękne trafienie z derbowego starcia z GKS-em Tychy, które zapewniło zabrzanom komplet punktów.
 
- W moim przypadku kluczową rolę odegrało zaufanie. Od początku rundy zostałem nim obdarzony przez trenera Brosza i dzięki temu zyskałem swobodę i pewność siebie na boisku. Piękny gol z Tychami utwierdził szkoleniowca, że nie popełnił błędu, dając mi szansę i zacząłem grać regularnie.  Teraz chcę podtrzymać dobrą formę – mówi najlepszy strzelec Górnika w 2017 roku.

Górnik jednak w tym sezonie rozczarowuje. Zespół ze Śląska po 28 meczach ma 40 punktów i plasuje się na dziewiątym miejscu w tabeli. Podopieczni Marcina Brosza mają więc minimalne szanse na awans, a jego brak z pewnością zostanie odebrany jako spore rozczarowanie. Co prawda Górnicy nie tracą jeszcze wiary i liczą, że piątkowe starcie z Chojniczanką Chojnice okaże się punktem zwrotnym.

- Na pewno jesteśmy trochę rozczarowani, że nie znajdujemy się w ścisłej czołówce, ale trzeba patrzeć na to, że nasza sytuacja kadrowa uległa dużym zmianom. Mamy bardzo młody zespół, nazwiska nie są jeszcze znane szerszej publiczności i dopiero nabieramy niezbędnego doświadczenia. Z pewnością do końca będziemy walczyć o awans, ale wiadomo, iż szanse na to są znikome. Powoli trzeba budować kadrę na następny sezon – kończy Łukasz Wolsztyński.

 

W załączonym materiale wideo skrót ostatniego meczu Górnika z Chrobrym Głogów.

Bartosz Cabaj, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie