Sporty walki

Gala w Ełku: Balski znokautował rywala!

Artur Łukaszewski: Gratulacje Adam! Wygrałeś pojedynek, który teoretycznie miałeś wygrać, ale łatwo z pewnością nie było.


Adam Balski: Mogę potwierdzić, że Oleksijenko to trudny przeciwnik. Jest on bardzo silny i bije mocno. Po takich walkach jak dzisiaj przynajmniej wiem, czego mi jeszcze brakuje i co muszę poprawić. W boksie cały czas trzeba pracować dalej i ciągle się rozwijać. Cieszę się jednak, że wygrałem walkę wieczoru i chciałbym podziękować za umożliwienie mi wystąpienia na gali w Ełku.

Szeroki repertuar Twoich ciosów budził podziw. W jednej akcji potrafiłeś zaprezentować ciosy podbródkowe łączone z ciosami na dół, po których z kolei następowały sierpy na górę. To byłeś zupełnie inny ty, niż na gali w Dzierżoniowie.

Ciężko samemu się oceniać. Ręce same mi chodzą i tam gdzie widzę lukę, tam biję...

Widać było, że znacznie poprawiłeś precyzję ciosów, a także zachowałeś chłodną głowę. Chyba nauczyłeś się czegoś po ostatniej walce?

Faktycznie, zapomniałem wspomnieć o chłodnej głowie. Cały czas pracujemy nad tym z trenerem i dzisiaj mogę cieszyć się z tego, że przez pierwsze kilka rund zachowałem spokój. Lekcja odrobiona, jedziemy dalej!

Następną walkę stoczysz 24 czerwca na gali Polsat Boxing Night 7, a Twoim przeciwnikiem będzie Meroro. Z pewnością jest to pięściarz z wyższej półki i będzie trzeba przygotować na niego nową taktykę. Co teraz?

Do walki zostało jeszcze siedem tygodni. Pierwsze kilka dni wykorzystam na odpoczynek. Zdaję sobie sprawę, że do kolejnego starcia będę się musiał przyłożyć jeszcze bardziej. Czekamy, uczymy się, trenujemy i walczymy...

Meroro przesłał nam nagranie, w którym mówi, że jedzie po Ciebie i zamierza Cię znokautować. Jak odbierasz taką pewność siebie przeciwnika?

Szczęśliwej drogi już czas! Będę na niego czekać z podniesioną głową!

Cała rozmowa z Adamem Balskim w załączonym materiale wideo.