Przed sześcioma laty Faceit otworzył ligę będącą alternatywą dla matchmakingu zaimplementowanego do CS:GO. Z biegiem czasu platforma urosła do pozycji niekwestionowanego lidera w swojej dziedzinie. Przystępny system rankingowy oraz atrakcyjne nagrody przyciągnęły rzesze graczy sfrustrowanych niezbyt zadowalającym działaniem serwerów Valve. Stworzenie Faceit Pro League zapewniło lidze dodatkowy prestiż. Niestety w tej beczce miodu znalazła się również łyżka dziegciu, którym stała się plaga cheaterów.

 

Rozwiązaniem miało być stworzenie autorskiego klienta anty-cheaterskiego. Aplikacja zadebiutowała w grudniu i pozwoliła na polepszenie statystyk w zwalczaniu oszustów. Włodarze ligi cyklicznie przekazują do wiadomości publicznej raporty z odniesionych rezultatów. W ostatnim podsumowaniu uzyskali oni dzienną średnią 142 użytkowników nielegalnego oprogramowania.