Piłka nożna

"Lekceważenie Juventusu może kosztować Real...

"Stara Dama" pod wodzą Allegriego zagra w drugim finale Champions League w ciągu trzech lat. W 2015 roku uległa Barcelonie 1:3. - Przez cały rok bardzo ciężko pracowaliśmy i każdy mecz prowadził nas do tego miejsca. W sobotę będzie to jednak całkowicie inne spotkanie niż wszystkie dotychczas. Musimy być przebiegli i wiedzieć, kiedy atakować, a kiedy lepiej ustawić się w obronie. Musimy też uwierzyć w to, że jesteśmy w stanie przywieźć puchar do Turynu - powiedział na konferencji prasowej włoski szkoleniowiec.

 

Allegri zaznaczył, że jego zespół od ostatniej porażki w finale LM dojrzał i wykazuje większą pewność siebie. - Musimy tym razem zwyciężyć i musimy być twardzi - technicznie i taktycznie. Nie przyjechaliśmy tutaj, by zwiedzać Cardiff, ale by sięgnąć po puchar - podkreślił.

 

Przyznał także, że dwa lata temu jego piłkarze wyszli na murawę bez pewności siebie, bez wiary w zwycięstwo. Teraz jest inaczej. Włoch nie chciał też zdradzić żadnych szczegółów na temat wyjściowego składu, ale wyjawił, że weźmie pod uwagę ewentualną dogrywkę.

 

Juventus osiem razy wystąpił w finale Ligi Mistrzów oraz Pucharu Europy, ale tylko dwa razy triumfował. - Statystyki teraz nie mają żadnego znaczenia. Mamy przed sobą jeden, najważniejszy mecz. Musimy uwierzyć w nasze umiejętności i zagrać lepiej od Realu - powiedział Allegri.

 

Finał rozpocznie się o godz. 20.45.