"Złota drużyna pokazała, że zawsze i wszędzie można na nią liczyć, mimo że wciąż brakuje jej sponsora generalnego. Mimo absencji kilkorga czołowych zawodników udowodniliśmy, że jesteśmy potęgą w tym sporcie. W Bośni i Hercegowinie wystartowało pięcioro naszych kadrowiczów, których zobaczymy podczas World Games na Dolnym Śląsku. Ich dorobek to pięć krążków" - stwierdził szef krajowego ju-jitsu.

 

Polacy świetnie spisali się zwłaszcza w ne-wazie, czyli walkach parterowych. Wywalczyli 11 medali, w tym trzy złote. Na najwyższym stopniu podium stanęli: Karolina Chłobuszewska (55 kg), Karolina Zawodnik (70 kg) i Maciej Kozak (77 kg). Do finałowej rywalizacji awansowali też Justyna Sitko (+70 kg) i Maciej Polok (69 kg).

 

"W półfinale Maciek Polok doznał kontuzji mięśni międzyżebrowych i niestety musiał zrezygnować z potyczki o złoto. Nie chcieliśmy ryzykować pogłębienia się urazu na kilka tygodni przed Igrzyskami we Wrocławiu" - dodał Knap.

 

W fightingu (walki sportowe) po tytuły mistrzów Europy sięgnęli Sitko (+70 kg) i Rafał Riss (+94 kg). Drugie miejsce zajęła Magdalena Giec (49 kg). Brązowe medale były cztery. W konkurencji duo-show zwyciężyły Martyna Wowra i Wiktoria Lechowicz.

 

"Ogólna ocena występu naszych reprezentantów jest bardzo wysoka. Nie startowali Martyna Bierońska czy Jędrzej Loska, a jednak znów brylowaliśmy. Zespołowo minimalnie ulegliśmy Rosji, ale też jestem pewien, że podczas World Games to my będziemy na szczycie klasyfikacji drużynowej. Jesienią kolejna ważna impreza - mistrzostwa świata w Kolumbii" - stwierdził prezes związku.

 

Tomasz Knap bardzo chwalił m.in. Chłobuszewską, która w ostatniej chwili zastąpiła Bierońską: "24 godziny przed wyjazdem na Bałkany dowiedziała się, że zwolniło się jej miejsce w wadze. Momentalnie zdecydowała się na wyjazd, choć wydawało się, że zastąpienie Martyny przez którąkolwiek z zawodniczek graniczy z cudem. A że była w świetnej formie, to w efekcie wróciła ze złotem".

 

W trakcie ME w Banja-Luce odbył się Walny Zjazd Europejskiej Unii Ju-Jitsu, a na nim prezentacja przyszłorocznego czempionatu. Zawody odbędą się w Gliwicach.

 

"Zapadła decyzja, że do turnieju seniorskiego włączona zostanie ponadto rywalizacja masters. Władze kontynentalne są zadowolony z naszej pracy organizacyjnej, dlatego od 2018 roku gościć będziemy cyklicznie uczestników międzynarodowego turnieju Polish Open. W zamiarze ma to być impreza z cyklu kwalifikacji do kolejnej edycji World Games. Inny nasz sukces to włączenie sekretarza generalnego polskiego związku Mateusza Paczyńskiego do tzw. komisji regionalnej. Będzie jednym z trzech przedstawicieli Europy na zebraniach światowej federacji. To kolejne wyróżnienie dla polskiego ju-jitsu" - podsumował Knap.