Costa popadł w niełaskę "The Blues" już zimą, kiedy głośno zrobiło się o jego możliwym odejściu do Chin. Ostatecznie pozostał jednak w Londynie, zdobył w całym sezonie 20 goli ligowych i został mistrzem Anglii.

 

W ostatnich dniach miał jednak usłyszeć od trenera Antonio Contego, że Włoch "nie ma go już w planach".

 

"Antonio Conte przysłał mi wiadomość, że nie pasuję do klubu, i tyle. Nie będę brany pod uwagę w przyszłym sezonie. Moje relacje z trenerem były w tym sezonie złe. Szkoda. Przesłałem już tę wiadomość (od Contego) do klubu" - powiedział Costa, który w środę oglądał z ławki rezerwowych towarzyski mecz Hiszpanii z Kolumbią (2:2).

 

Zawodnik nie ukrywa, że chętnie wróciłby do Atletico Madryt, w którym spędził wcześniej cztery sezony. Problem w tym, że ten klub ma zakaz transferowy, który obowiązuje do końca roku.

 

"Wszyscy wiedzą, że kocham Atletico i uwielbiam grać w Madrycie. Ale pięć miesięcy bez gry? No, nie wiem, to skomplikowane. W przyszłym roku są mistrzostwa świata, muszę o tym myśleć. Potrzebuję regularnej gry" - zaznaczył Costa.

 

Brazylijczyk wywalczył w barwach Chelsea dwukrotnie tytuł mistrza Anglii i zdobył Puchar Ligi. Z Atletico był też mistrzem Hiszpanii i zdobył Puchar Króla.