Pierwszy, przegrany przez Brazylijczyków set, podziałał na nich jak płachta na byka i w drugiej partii Canarinhos wypracowali sobie przewagę, której nie oddali do końca. W końcówce seta doszło jednak do pechowej sytuacji pod siatką, w której Lucarelli przy próbie bloku trafił łokciem w tył głowy Lucasa.

- Idąc do góry do bloku Lucarelli zdzielił tutaj Lucasa. To może być raz, że bolesne, a dwa, że może zamroczyć zawodnika, bo Lucas dostał w tył głowy. Niebezpieczny cios bokserski - skomentował zaistniałą sytuację Marcin Lepa, wywołując jednocześnie do tablicy Łukasza Kadziewicza - byłego środkowego reprezentacji Polski.

- Może próbował go trochę pobudzić - odrzekł z właściwą sobie swadą "Kadziu". - Lucasa w ogóle nie powinno tam być. Powinien pilnować prawego skrzydła i przemieszczać się tam w ciemno. Lucarelli bardzo dobrze się zachował - powiedział ekspert i komentator Polsatu Sport.

Pechowe zdarzenie w załącoznym materiale wideo.