EU LCS: G2 Esports górą w starciu z NiP

Inne
EU LCS: G2 Esports górą w starciu z NiP
graf. G2 Esports

I stało się – G2 Esports po chwilowym załamaniu wyszło na prostą, wygrywając pierwszą grę po lekkiej przebudowie składu, choć przez chwilę miało się wrażenie, że to NiP przejmie stery i zgarnie pierwsze punkty w letniej edycji LCS.

W pierwszej grze G2 dość odważnie postawiło na kompozycję z dwoma ADC, co było dość ryzykowne przy mocnej inicjacji ze strony NiP – tutaj z pomocą miała przyjść Janna oraz Gragas jako źródło ochrony dla swoich sojuszników.

 

Początek był wręcz wymarzony dla Ninjas in Pyjamas – udało im się zdobyć pierwszą krew na Lucianie, ponadto Shook cały czas wytwarzał presję na środkowej alei, co pozwoliło Viktorowi na ciągłe rotowanie na dolną aleję, które zaowocowało w dodatkowe zabójstwa dla Ashe.

 

Wydawałoby się, że NiP jest na prostej drodze do zwycięstwa – jednakże G2 Esports umiejętnie wykorzystywało luki w taktyce przeciwników, dzięki którym udało im się zabrać dwa smoki oraz kilka wież.

 

Jednak w pewnym momencie szala zwycięstwa przechyliła się mocno w kierunku NiP – od dwudziestej piątej minuty udało im się zdobyć sześć zabójstw w przeciągu zaledwie sześciu minut, ponadto udało im się wreszcie zrobić skalnego smoka oraz Barona i raczej wszystko wskazywało na to, że beniaminek tej fazy Summer Split jest bliski wyciągnięcia ręki po pierwsze punkty w grupie, jednak przez dwanaście minut nie udało im się zdobyć realnej przewagi, udało im się za to... przegrać grę.

 

W 37 minucie HeaQ zdecydował się na ryzykowną próbę zrobienia starszego dragona, co skończyło się katastrofą – jego zgon spowodował, że przeciwnicy przechwycili Eldera oraz zgarnęli Barona – cała przewaga w złocie i w presji na mapie budowana przez ostatnie piętnaście minut poszła na marne, a ten prezent G2 wykorzystało wręcz błyskawicznie, bo wystarczyło im sześć minut aby dzięki dwóm silnym wzmocnieniom spushować wszystkie linie i zakończyć grę, w której przez długi czas to NiP dyktowało warunki.

 

 

W kolejnym starciu początek znowu należał do NiP – zastosowali identyczną taktykę jak w poprzedniej grze, nakładając presję na środkową aleję, co szybko przyniosło przewagę w postaci smoków oraz zniszczonych wież, jednak walki drużynowe okazały się dla nich gwoździem do trumny.

 

Na papierze kompozycja drużyny G2 wyglądała o wiele lepiej – i tak też było w praktyce. Twitch dzięki wsparciu Lulu dokonywał istnej masakry, co w pewnym momencie zaowocowało pentakillem dla Zvena, a Ninjas in Pyjamas nijak mogło odpowiedzieć, co zaowocowało szybkim zakończeniem gry w 35 minucie spotkania. G2 Esports dzięki kolejnemu zwycięstwu umocniło się na drugim miejscu w grupie A.

BK, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze