Pindera o mistrzostwach Europy: Trudna misja na Ukrainie

Sporty walki
Pindera o mistrzostwach Europy: Trudna misja na Ukrainie
fot. PAP

Znamy rywali Polaków na 42 ME w boksie, które rozpoczęły się Charkowie, wiemy też, że Aleksander Stawirej w najcięższej kategorii pokonał pierwszą przeszkodę wygrywając na punkty z Łotyszem Evandersem Servutsem.

21 letni Stawirej, były mistrz kickboxingu, to jeden z tych o których pisałem po mistrzostwach Polski w Człopie, że warto z nimi pracować, bo mają spore możliwości. Mierzący 198 cm Stawirej zdobył tam srebrny medal, przegrywając nieznacznie z Pawłem Wierzbickim, ale miał go w pierwszej rundzie na deskach. Dobrze, że nowy trener naszej reprezentacji, Karol Chabros,  o nim nie zapomniał. A ten w Charkowie odpłacił się już pierwszym zwycięstwem. Teraz, w ćwierćfinale zmierzy się z Anglikiem Frazerem Clarkiem i nie będzie w tym starciu faworytem, ale jest młody i odważny, a do takich świat należy.
 
Losowanie turnieju w Charkowie nie było zbyt szczęśliwe dla Polaków, ale nie ma sensu narzekać, tylko twardo walczyć od pierwszego do ostatniego gongu. Łatwo nie będzie,  dotarcie do strefy medalowej może okazać się bowiem misją niewykonalną.


Co więcej, ćwierćfinały dające prawo startu na tegorocznych mistrzostwach świata w Hamburgu, też będą trudno osiągalne, choć w przypadku Jakuba Słomińskiego, Macieja Jóźwika i Mateusza Polskiego oznacza wygranie tylko jednej walki. Nie traćmy jednak ducha, być może trener Chabros,  będzie miał szczęśliwą rękę.


Do ME w Charkowie zgłoszono 234 zawodników z 39 krajów, w tym dziesięciu Polaków, którzy obsadzają wszystkie kategorie. Dwa lata temu, w bułgarskim Samokowie, Tomasz Jabłoński (75 kg) oraz Igor Jabłoński (91 kg) zdobyli srebrne medale, nawiązując tym samym do dawnych sukcesów polskiego boksu. Obaj polecieli też na igrzyska do Rio de Janeiro, ale nie odegrali tam żadnej roli przegrywając pierwsze walki.


W Charkowie z tej dwójki zobaczymy tylko Jakubowskiego, który już dziś, w pierwszej walce, zmierzy się z przedstawicielem gospodarzy, 22 letnim Ramazanem Muslimowem.   Ukrainiec jest brązowym medalistą mistrzostw Europy do 22 lat, oraz młodzieżowym wicemistrzem ME z 2013 roku. Ale Jakubowskiego stać na wygraną. Jeśli tego dokona, to w walce o ćwierćfinał zmierzy się z doświadczonym Irlandczykiem Darrenem O’Neillem, którego też jest w stanie pokonać.  W jego „połówce” Jewgienij Tiszczenko, mistrz olimpijski, świata i Europy, jeśli dobrze pójdzie to Jakubowski spotka się z nim w półfinale.


A wspomniani wcześniej Słomiński (49 kg), Jóźwik (52 kg) i Polski (64 kg) za rywali mieć będą: Włocha Federico Serrę, Dawida Alaverdiana z Izraela oraz Niemca Władysława Barysznika lub Gruzina Łaszę Gurguli. Lepszy z tej pary (dziś walczą) zmierzy się z Polskim. Mateusza stać na wygraną i awans do ćwierćfinału, ale tam czekać już będzie srebrny medalista ostatnich igrzysk, Lorenzo Sotomayor, mierzący 185 cm Kubańczyk z azerskim paszportem.


Podobny problem mogą mieć też Bartosz Gołębiewski (75 kg) i Arkadiusz Szwedowicz (81 kg). Pierwszy z nich „wylosował” mistrza Irlandii Emmeta Brennana, ale jeśli pokona tę przeszkodę, to wpadnie na brązowego medalistę igrzysk w Rio, Azera Kamrena Szakszuvarly’ego i wtedy zaczną się schody.


Szwedowicz, aktualny mistrz Polski, jeśli wygra z Hiszpanem Alejandro Camacho, to o ćwierćfinał przyjdzie mu walczyć z Rumunem Juratonim lub Szkotem Lazzerinim. Obaj są w jego zasięgu. Gorzej, gdy przyjdzie mu stanąć oko w oko z broniącym mistrzostwa Europy, Irlandczykiem Joe Wardem. Tyle, że wtedy miałby już zapewniony awans na mistrzostwa świata, a bonusem w przypadku wygranej byłby medal.


Dziś oprócz Jakubowskiego na ringu w Charkowie Jarosław Iwanow (56 kg) zmierzy się z dwukrotnym mistrzem Francji Jordanem Rodriguezem, z którym przegrał w finale Turnieju Feliksa Stamma, a Damian Kiwior (69 kg) z czterokrotnym mistrzem Estonii Andriejem Harczenką. Mimo wszystko większe szanse daję Kiwiorowi, bo widziałem walkę Iwanowa z Rodriguezem w Warszawie.


Celem dla Polaków w tym turnieju są miejsca w ćwierćfinale, które zapewnią im występ w MŚ w Hamburgu, ale medale też byłyby bardzo mile widziane. Misja trudna do wykonania, ale nie niemożliwa.

 

Transmisja mistrzostw Europy w boksie od 21 czerwca w Polsacie Sport Fight.

Janusz Pindera, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze