Wszystkie bramki w Soczi padły w drugiej połowie. Najpierw efektownym strzałem z kilkunastu metrów w tzw. okienko popisał się Kerem Demirbay z Hoffenheim.

Po godzinie gry doszło do niecodziennej sytuacji, powodującej sporo zamieszania na boisku. Kolumbijski sędzia Wilmar Roldan pokazał czerwoną kartkę za faul... niewłaściwemu piłkarzowi. Najpierw odesłał z boiska Sebastiena Sianiego. Ostatecznie po skorzystaniu z systemu powtórek wideo VAR wykluczył z gry Ernesta Maboukę, a czerwona kartka dla Sianiego została cofnięta.

Chwilę później Niemcy podwyższyli na 2:0, tym razem po sprytnym strzale głową Timo Wernera. W 78. minucie "Nieposkromione Lwy" zdobyły bramkę (Vincent Aboubakar), ale ostatnio słowo ponownie należało do Wernera - w 81. minucie czołowy piłkarz zespołu wicemistrza Niemiec RB Lipsk ustalił wynik na 3:1.

To setne zwycięstwo reprezentacji Niemiec pod wodzą trenera Joachima Loewa (na 150 meczów). Jego podopieczni zakończyli fazę grupową z dorobkiem siedmiu punktów. Pięć wywalczyło Chile (również awans do półfinału), Australia dwa, a Kamerun jeden.

W półfinale Niemcy zagrają z Meksykiem, a Chile z Portugalią.

Finał turnieju zaplanowano na 2 lipca w Sankt Petersburgu. Za rok w Rosji odbędą się mistrzostwa świata.

W turnieju o Puchar Konfederacji FIFA wystąpiło w sumie osiem zespołów: mistrz świata (Niemcy), gospodarz mundialu 2018 (Rosja) oraz zwycięzcy mistrzostw poszczególnych konfederacji - Portugalia, Chile, Meksyk, Nowa Zelandia, Kamerun i Australia, która jest zrzeszona w konfederacji azjatyckiej.

 

Niemcy - Kamerun 3:1 (0:0)
Bramki: Kerem Demirbay (48), Timo Werner (66, 81) - Vincent Aboubakar (78)
Czerwona kartka: Ernest Mabouka (Kamerun, 64)
Sędzia: Wilmar Roldan (Kolumbia). Widzów 30 230.