Mistrzostwa Europy siatkarzy. Gruszka: Praca asystenta jest inna

Siatkówka
Mistrzostwa Europy siatkarzy. Gruszka: Praca asystenta jest inna
fot. PAP

- Praca asystenta jest inna niż pierwszego trenera. Inna jest odpowiedzialność, inne zadania. Liga Światowa była dla mnie okresem poznawczym, także z Ferdinando De Giorgi – przyznał asystent selekcjonera polskich siatkarzy Piotr Gruszka.

Polacy nie zakwalifikowali się do turnieju Final Six Ligi Światowej. Faza interkontynentalna była debiutem nowego sztabu szkoleniowego biało-czerwonych, których w sierpniu czeka występ w roli gospodarza w mistrzostwach Europy.

- Mamy z trenerem wiele wspólnych wniosków dotyczących tego, jak dalej będzie wyglądała nasza współpraca. W najbliższym tygodniu zaczynamy już ciężką pracę, jeżeli chodzi o samą siatkówkę. Bo czeka nas trudny turniej, a musimy dużo zrobić, żebyśmy wszyscy mieli radość z tej grupy, która będzie reprezentowała Polskę – powiedział szkoleniowiec GKS Katowice.

Zaznaczył, że dobrze dogaduje się z De Giorgim.

- Może nie jest zbyt wylewny w swoich emocjach, bardziej stonowany, chociaż nerwy oczywiście też ma, jak każdy człowiek, któremu zależy nam tym, co robi. Ale ogólnie jest spokojny poprzez swój sposób bycia, bardzo spokojnie mówi czy zwraca uwagę. Dużo rozmawia z chłopakami, próbuje poznać jak najszybciej tę grupę – ocenił 450-krotny reprezentant Polski.

Jak podkreślił, w kadrze nie ma problemów z porozumiewaniem się z włoskim szkoleniowcem.

- Ja mówię po włosku, podobnie jak Oskar Kaczmarczyk (drugi asystent - red.). Zresztą z tym językiem w siatkówce każdy z zawodników miał styczność. Trener rozmawiając ogólnie z zespołem mówi po angielsku, jeżeli chce powiedzieć coś bardzo ważnego, przechodzi na włoski, bo nam jest łatwiej to przedstawić – powiedział Gruszka.

Jego zdaniem podczas pięciotygodniowych przygotowań do ME konieczna będzie praca nad poprawą każdego z siatkarskich elementów.

- Trzeba też wykonać jak najszybciej selekcję zawodników w kontekście mistrzostw i stworzyć grupę. Najważniejsza jest akceptacja siebie, taki klej, który musi się pojawić – zaznaczył.

Wspomniał też, że mecze w tegorocznej edycji LŚ dały sztabowi szkoleniowemu dużo obserwacji.

- Zawodnicy mieli różne mecze, a żeby wygrywać, cały czas trzeba iść do przodu. Musimy poprawić przyjęcie, żeby lepsze było rozegranie. I tak dalej, bo wszystko jest ze sobą powiązane. W zagrywce też mamy potencjał, by spisywać się lepiej – tłumaczył Gruszka i podkreślił, że mistrzostwa Europy to nie czas na sprawdzanie ludzi czy szukanie rozwiązań.

Grupowymi rywalami Polaków podczas rozpoczynających się 24 sierpnia ME będą zespoły Serbii, Finlandii i Estonii.

ŁK, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie