Francuzi w ostatnich dziesięciu meczach Ligi Światowej przegrali zaledwie raz, 2:3 z Włochami. Dotychczas w tych rozgrywkach ”Trójkolorowi” triumfowali, podobnie jak Serbowie tylko raz. Przed dwoma laty, również w Brazylii, ale w Rio de Janeiro w finale pokonali właśnie Serbię i pierwszy raz sięgnęli po to trofeum. Turniej w Kurytybie Francja rozpoczęła od zwycięstwa nad Stanami Zjednoczonymi 3:2. Do awansu do półfinału potrzebują zatem zaledwie dwóch setów.

 

Serbowie znajdują się pod większą presją. Muszą wygrać 3:0, lub 3:1 jeżeli chcą zagrać w najlepszej czwórce. Dodatkowo na regenerację mają zaledwie 24 godziny, gdyż we wtorkowy wieczór mierzyli się z reprezentacją USA. Siatkarze z Bałkanów to obrońcy tytułu, który wywalczyli przed rokiem w Krakowie. Zdobyć go dwa razy z rzędu udało się w historii tylko Brazylijczykom i Włochom. Patrząc na świetną formę Francuzów, Serbowie o wyjściu z grupy mogą chyba tylko pomarzyć.   

 

Transmisja meczu Francja – Serbia od godziny 22.30 w Polsacie Sport. Komentują: Marek Magiera i Maciej Jarosz.