SZPERO: Jesteśmy w stanie wygrywać z mocnymi drużynami. Brakuje nam tylko detali

Inne
SZPERO: Jesteśmy w stanie wygrywać z mocnymi drużynami. Brakuje nam tylko detali
fot. Kinguin

Po dwóch ważnych dla Team Kinguin zwycięstwach głos w mediach społecznościowych zabrał Grzegorz ‘SZPERO’ Dziamałek. Nastroje wśród „Pingwinów” zdecydowanie się polepszają.

- Ostatnie dni, a nawet miesiące były bardzo ciężkie dla nas jako drużyny i dla mnie osobiście, głównie ze względu słabych wyników – napisał SZPERO. Faktycznie, formacja znad Wisły podczas ostatnich turniejów nie radziła sobie dobrze, odpadając ze wszystkich kwalifikacji na międzynarodowe turnieje, w których brała udział. „Pingiwny” zaczęły przegrywać nawet na niżej notowane zespoły z Polski. Jak jednak stwierdził Dziamałek: - Od lipca jesteśmy wszyscy w Warszawie i od nowa budujemy nasza grę. Staramy sie wrócić do naszego starego stylu, w którym graliśmy najlepiej. Ten, kto nas śledzi, pewnie zauważył, że mecze, które przegrywaliśmy w ostatnich dniach (np. wczoraj z Heroic czy te w polskich ligach), wszystkie były bardzo bliskie i decydowały o nich małe bledy. Zawodnik uważa jednak, że zwycięstwa z PENTA Sports i FlipSid3 Tactics są pewnym znakiem: - Wiemy, że jesteśmy w stanie wygrywać z mocnymi drużynami. Treningi też to potwierdzają. Brakuje nam tylko nam jeszcze małych detali. Teraz nie mamy juz dużo do grania, wiec mamy więcej czasu na prace nad nasza grą, tym bardziej że jesteśmy wszyscy razem.

 

Podopieczny Mariusza ‘Loorda’ Cybulskiego odniósł się także do atmosfery w sieci, która zgęstniała po serii przegranych przez jego drużynę meczów. - Nie piszę dużo, bo stwierdziłem, że nie ma sensu czytać tych hejtow, lepiej skupic się na grze – poinformował, dodając na koniec kilka słów otuchy dla swoich fanów: - Wiemy, że wrócimy do naszej dobrej gry i tych, którzy wciąż w nas wierzą i kibicują nam nie zawiedziemy. Cierpliwości i efekty będą wkrótce!

 

Z racji tego, że biało-czerwoni nie zakwalifikowali się na żaden z większych turniejów zagranicznych – ani na PGL Majora w Krakowie, ani DreamHacka w Atlancie, mają teraz dużo wolnego czasu. Ten pożytkują na intensywnych treningach w swojej warszawskiej siedzibie. Od ponad tygodnia wszyscy zawodnicy przeprowadzili się bowiem do stolicy.

Szymon Groenke, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze