Weterani kontra świeżaki, czyli Virtus.pro vs Vega Squadron. Czy Polacy mają problem?

E-sport
Weterani kontra świeżaki, czyli Virtus.pro vs Vega Squadron. Czy Polacy mają problem?
fot. Virtus.pro

Virtus.pro zainauguruje PGL Majora w Krakowie meczem z Vega Squadron. Choć przeciwnicy są jedną z najmniej doświadczonych ekip w stawce, Polakom wcale nie będzie łatwo.

Vega Squadron najbardziej zapisało się na kartach światowej sceny jeszcze podczas kwalifikacji do ELEAGUE Majora. Bo choć wschodnioeuropejska drużyna ostatecznie nie zakwalifikowała się na mistrzowskie zawody w Atlancie, w walce o bilet efektownie wyeliminowała wówczas legendarne Ninjas in Pyjamas. To było coś! Pewien komunikat, który najbardziej wybrzmiał w walce o miejsce na kolejnym Majorze. W rozgrywkach eliminacyjnych nie dali szans dużo bardziej doświadczonym graczom dignitas, OpTic Gaming czy TyLoo. I nagle, jeszcze jakiś czas temu mało znanych na światowej scenie graczy, będziemy podziwiać na najważniejszym turnieju w sezonie. Obok najlepszych drużyn na świecie.

 

Po losowaniu par wielu fanów Virtus.pro odetchnęło z ulgą. Oto bowiem biało-czerwonym trafił się jeden z najniżej notowanych przeciwników. Spółka Jarosława ‘pashyBicepsa’ Jarząbkowskiego wcale jednak rywali nie zlekceważy. Ba, mogą być dla nich sporym wyzwaniem! I nie chodzi tu nawet o chwiejną, a raczej – eufemistycznie mówiąc – mierną formę Polaków. Jak tłumaczy bowiem trener formacji, Jakub ‘kuben’ Gurczyński: - Stosunkowo niedawno sporo trenowaliśmy z Vega Squadron na pcw, gdzie stawiali nam mocny opór. Ich styl gry jest na tyle niekonwencjonalny, że swoją grą potrafili zaskoczyć legendarny NiP. Ich mocną stroną są pojedynki aimowe i fakt, że w żadnym miejscu na mapie (szczególnie w obronie), nie pozostawiają wolnej przestrzeni i mocno skracają swoje pozycje. Dla otuchy dodaje jednak: - Mamy świadomość, które dwie mapki zostaną ostatnie i na nie będziemy przygotowani.

 

Skład Vega Squadron:

Leonid „chopper” Vishnyakov

Dmitriy „jR” Chervak

Sergey „keshandr” Nikishin

Nikolay „mir” Bityukov

Pavel „hutji” Lashkov

 

Wielką szansą dla graczy Vega Squadron jest bezsprzecznie system szwajcarski, który obowiązywać będzie na rozpoczynających się jutro zawodach. W teorii format ten daje większe szanse słabszym ekipom, sprawiając, że do rozgrywki wkrada się więcej losowości. Co więcej, gracze Virtus.pro niejednokrotnie udowadniali, iż w meczach na jednej mapie powijają im się nogi, w przeciwieństwie do systemu BO3. W tym są w stanie ograć najlepszych.

                                                                                                                                     

O tym, czy zwycięstwo trafi na konto weteranów, czy – jak określił Vega Squadron serwis HLTV.org – „under dogów”, dowiemy się już jutro. Pojedynek planowo rozpocząć ma się o 14:00.

 

Szymon Groenke, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze