W pierwszym cyklu turnieju World Grand Prix rozgrywanym w Argentynie Biało-Czerwone zaprezentowały się kapitalnie i bez straty seta wygrały kolejno z Chorwatkami, Kanadyjkami, a także gospodyniami imprezy. W piątek udało im się podtrzymać serię zwycięstw w spotkaniu z Peru, jednak zafundowały przy tym kibicom prawdziwą wojnę nerwów.

W pierwszym secie nasze reprezentantki raziły nieskutecznością i miały problem z wykończeniem akcji. Peruwianki nie miały problemu z podbijaniem większości naszych ataków i to one wydarły Polkom pierwszego seta w tej edycji World Grand Prix. Prawdziwy horror miał jednak miejsce W trzeciej partii, w której Polki przy stanie 15:23, w dramatycznych okolicznościach odrobiły ośmiopunktową stratę i wygrały na przewagi 27:25. Ostatecznie pokonały rywalki 3:1 i mogły zapisać na swoim koncie kolejny komplet puntków. Świetne zmiany dały Monika Bociek i Patrycja Polak.

Jeżeli nasze siatkarki podtrzymają dobrą dyspozycję i tym razem u siebie wygrają z Argentynkami, to znacznie przybliżą się do upragnionego Final Four, które rozegrane zostanie w czeskiej Ostrawie.

Transmisja meczu Polska - Argentyna od godziny 20.15 w Polsacie Sport. Komentują Adam Romański i Tomasz Wójtowicz.