Lang: Miałem cichą umowę z Majką

Inne
Lang: Miałem cichą umowę z Majką
fot. PAP

- Miałem cichą umowę z Rafałem Majką, że jeśli w dobrej formie ukończy Tour de France, to pojedzie również w Tour de Pologne – przyznał na konferencji prasowej w Warszawie dyrektor wyścigu Czesław Lang. Rywalizacja rozpocznie się w najbliższą sobotę w Krakowie.

- Najbardziej cieszy nas start Majki. Jest bardzo zmotywowany, jest w nim sportowa złość po wypadku w Tour de France. Formę, jaką przygotował na wyścig we Francji, chce teraz spożytkować na Tour de Pologne. Będzie starał się walczyć o zwycięstwo, a w drużynie ma dwukrotnego mistrza świata Petera Sagana, prawdziwego showmana, który porywa tłumy – podkreślił Lang.

Majka zakończył start w Tour de France 10 lipca po dziewiątym etapie do Chambery, na którym mocno się potłukł podczas szybkiego zjazdu z górskiej przełęczy. Od ponad tygodnia jednak intensywnie trenuje i jest gotowy do podjęcia wyzwania. Chce po raz drugi wygrać Tour de Pologne, powtórzyć sukces z 2014 roku.

Sagan wcześniej niż Majka pożegnał się z Tour de France. Po dość kontrowersyjnej decyzji sędziów został wykluczony już po czwartym etapie za spowodowanie upadku na finiszu w Vittel Brytyjczyka Marka Cavendisha.

Dyrektor Tour de Pologne oczekuje przyjazdu na wyścig śladem Sagana tysięcy kibiców ze Słowacji. Kolarz jest niezwykle popularny w swojej ojczyźnie. W 2011 roku wygrał Tour de Pologne, po zaciętej walce na sekundy z Irlandczykiem Danielem Martinem, ale od tego czasu nie ścigał się nad Wisłą.

Czy przed startem Tour de France Lang wyobrażał sobie, że kilka dni po zakończeniu rywalizacji w Paryżu przyjadą do Polski Majka i Sagan?

- Zawsze jestem optymistą – odpowiedział ze śmiechem. I dodał: - Oczywiście nie liczyłem, że w takich okolicznościach. Nikomu nie życzę wypadku, ale miałem cichą umowę z Rafałem Majką.

Lang przyleciał do Warszawy z Marsylii, gdzie w minioną sobotę był świadkiem historycznego sukcesu polskich kolarzy. Jazdę indywidualną na czas w Tour de France wygrał Maciej Bodnar, a drugie miejsce zajął Michał Kwiatkowski. Obaj nie wystartują w Polsce, ale będą gośćmi na jednym z etapów.

- Nie mamy żadnych kompleksów porównując się z Tour de France, jeśli chodzi o stronę organizacyjną. Oczywiście we Francji jest większe zainteresowanie mediów, przyjeżdżają dziennikarze z całego świata. Na parkingu stało 30 wozów transmisyjnych, a my mamy dwa-trzy. W Tour de France jest 21 etapów, są wyższe góry. Nasz wyścig jest krótszy, ma siedem etapów i ma inny charakter: odkrywa nowe gwiazdy. Taki charakter musimy mu zostawić – ocenił.

Lang spodziewa się ciekawej rywalizacji w tegorocznej edycji. - Poskracaliśmy etapy, aby stały się bardziej dynamiczne. Już na trzecim etapie do Szczyrku mamy góry i już w pewnym stopniu będzie ustawiona klasyfikacja generalna. Na zakończenie wyścigu też mamy dwa górskie odcinki, a na ostatnim etapie wokół Bukowiny Tatrzańskiej znaleźliśmy nowe podjazdy - dodał.

Kto zwycięży w Tour de Pologne? Gwiazda formatu Majki, Sagana i Włocha Vincenzo Nibalego, czy kolarz mniej znany, jak choćby przed rokiem Belg Tim Wellens?

- Nie ma w sporcie pewniaka. Nasz wyścig jest otwarty i kreuje gwiazdy. W Tour de Pologne obowiązuje zasada bij mistrza. Ten, kto pokona Majkę, Sagana i Nibalego, sam będzie w przyszłości wielkim kolarzem. Ale oczywiście życzę zwycięstwa Rafałowi – zakończył.

74. Tour de Pologne rozpocznie się w sobotę etapem ze startem i metą w Krakowie, a zakończy 4 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej.

CM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze