Jednostka „Fjord Cat” pływa na co dzień pomiędzy norweskim Kristiansand i duńskim Hirsthals. Ma 91 metrów długości, 26 szerokości i zabiera na pokład 900 pasażerów oraz 240 samochodów osobowych.

 

Jest najszybszym obecnie promem pasażerskim o konstrukcji katamaranu na świecie i osiąga prędkość 48 węzłów (91 km/h). W 1998 roku zdobył Błękitną Wstęgę Atlantyku, tytuł przyznawany od 1860 roku za najszybsze przepłynięcie oceanu w kierunku wschodnim. Prom, wtedy pod nazwa „Cat Link V”, trasę z Nowego Jorku do Bishop Rock w Wielkiej Brytanii o długości 2815 mil morskich (5213 km) przepłynął w czasie 2 dni, 20 godzin i 9 minut ze średnią prędkością 41,3 węzła (76,5 km/h).

 

„Prom zacumowany zostanie w miejscu, gdzie kolarze podczas całych mistrzostw będą przejeżdżać 60 razy. Na pokładzie zbudowana zostanie trybuna z barami, a na pokładzie samochodowym sala koncertowa, gdzie będą występować przez cały czas trwania MŚ zespoły muzyczne. Serwowane będzie duńskie jedzenie, a przede wszystkim znakomite piwo” - wyjaśnił dyrektor handlowy armatora Fjord Line AS Kristian Valaker.

 

W Bergen, jak i całej Norwegii, restrykcyjne przepisy dotyczące serwowania alkoholu w normalnych warunkach nie pozwalają na komercyjną sprzedaż piwa z jednostek pływających, lecz armator otrzymał specjalne zezwolenie z racji tego, że jest jednym z głównych sponsorów MŚ.

 

Zainteresowanie pływającą trybuną jest ogromne ze względu na m.in. bardzo wysokie ceny hoteli w czasie trwania MŚ, przekraczające trzykrotnie ceny normalne. „Dlatego wiele norweskich firm, które planowały pakiety pobytowe w Bergen dla swoich pracowników zrezygnowało i wybierają wycieczki jednodniowe” - skomentował dziennik "Bergens Tidende”.

 

Valaker wyjaśnił, że „ta słynna na całym świecie jednostka, nasz „fiordowy kot”, który był rekordzistą świata, teraz nada nastrój sportowej rywalizacji podczas kolarskich MŚ. Będzie otwarty od 10 rano do późnych godzin wieczornych, z pełnym pakietem cateringowym, muzycznym oraz beczkami pełnymi duńskiego piwa, którego nigdy nie zabraknie, więc po przejeździe kolarzy lub w przypadku deszczu zabawa będzie trwać pod pokładem”