Od dwóch do trzech miesięcy przerwy czeka Jakuba Czerwińskiego, który nabawił się urazu stawu skokowego we wtorkowym meczu 1/16 finału Pucharu Polski z Wisłą Puławy (4:1). Środkowy obrońca będzie musiał przejść operację. Uszkodzeniu uległo więzadło strzałkowo-piszczelowe.

- To nieprzyjemna sytuacja, bo Kuba był w dobrej formie. Obecnie mamy dwóch zawodników na tę pozycję oraz Mateusza Żyro, który w przyszłości będzie mógł występować z powodzeniem jako środkowy obrońca, ale teraz jest za młody, aby oczekiwać od niego gry w pierwszym zespole - przyznał szkoleniowiec.

Prawdopodobnie operacja czeka również Miroslava Radovica, który z powodu urazu kolana może nie zagrać do końca roku.

- To nie jest komfortowa sytuacja, bo Miro był liderem i kreował wiele akcji. Na pewno właściciele wiedzą, że potrzebujemy środkowego obrońcy i rozgrywającego - podkreślił Magiera.

Dużo bliższy powrotu na boisko jest Tomasz Jodłowiec, który w środę miał trening wyrównawczy. Trwają konsultacje z fizjoterapeutami.

Piast z dwoma punktami pozostaje jedyną drużyną bez ligowego zwycięstwa w tym sezonie.

- To nie ma znaczenia, że zespół z Gliwic zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. To dobra drużyna, z piłkarzami na poziomie ekstraklasy - ocenił szkoleniowiec Legii.

Jego ekipa również w tym sezonie zawodzi. Odpadła bowiem z eliminacji Ligi Mistrzów, a w ekstraklasie z dorobkiem czterech punktów zajmuje 10. miejsce.

- Wciąż boli mnie przegrana rywalizacja z FK Astana, ponieważ mogliśmy zapewnić sobie udział w fazie grupowej Ligi Europejskiej i nasza sytuacja wyglądałaby inaczej. Chcielibyśmy mieć do dyspozycji wszystkich piłkarzy, ale to niemożliwe. Lipiec i sierpień są najtrudniejsze dla naszego klubu, bo przygotowujemy się do sezonu. W Legii potrzebna jest teraz cierpliwość. Są dwie drogi, albo narzekać, albo pracować. Ja wybieram tę drugą - podkreślił.

W poniedziałek z trenerem mistrzów Polski spotkał się właściciel klubu Dariusz Mioduski i udzielił mu wsparcia.

- Każdemu jest ono potrzebne, ale nie jestem nietykalny. Najważniejsza jest wizja właściciela, a trenera rozlicza się za wyniki - dodał Magiera.

Piasta prowadzi obecnie Dariusz Wdowczyk, były piłkarz i opiekun Legii.

- To szkoleniowiec, u którego kończyłem karierę piłkarską oraz u jego boku zaczynałem trenerską. Od niego uczyłem się trenerskiego fachu. Nasze losy potoczyły się w ten sposób, że pracowaliśmy razem trzy, cztery miesiące. Zawsze miał dobry kontakt z piłkarzami. Jako trenerzy zagramy przeciwko sobie dopiero po raz drugi. Po raz pierwszy miało to miejsce, kiedy prowadzone przeze mnie Zagłębie Sosnowiec przegrało z jego Wisłą Kraków 1:4 w Pucharze Polski - zakończył Magiera.

Mecz Legia Warszawa - Piast Gliwice w piątek o godz. 20.30.