"The Blues" mieli nawet złożyć konkretną ofertę. Anglicy dopytywali się o cechy inne niż piłkarskie Polaka, o jego osobowość i sposób bycia. Jednak nowy dyrektor sportowy Antero Henrique zlekceważył trochę podejście Anglików do tematu polskiego reprezentanta.

Było to podczas pierwszych zabiegów o Neymara, więc częściowo można zrozumieć odpowiedzialnego za transfery w Paryżu Hiszpana, ale brak reakcji paryskich działaczy jest zaskakujący, tym bardziej że Krychowiak, tak jak Ben Arfa, Draxler, Matudi, Aurier na pewno opuści stolicę Francji. Na razie znaleziono rozwiązanie w stosunku  do Jese Rodrigueza, który po sześciu miesiącach spędzonych w Las Palmas został wypożyczony na rok do Stoke City z Premier League.

W stosunku do Krychowiaka temat Chelsea upadł. Anglicy zdecydowali się na inne rozwiązanie na obsadzenie pozycji defensywnego pomocnika. Dalej zainteresowana Polakiem jest Valencia, ale tylko w formie wypożyczenia. Równolegle przedstawiciele Polaka dalej szukają rozwiązania w Premier League. Rowniez Olympique Lyon wyraził zainteresowanie defensywnym pomocnikiem PSG. Jednak skomplikowane  relacje między Lyonem a PSG i zbyt duże zarobki Polaka hamują ten kierunek. Z drugiej strony chęć wyjazdu zawodnika za granicę blokują dodatkowo takie rozwiazanie.

Najbardziej "niepożądanemu" zawodnikowi PSG pozostały już tylko dwa tygodnie na znalezienie rozwiązania tej trudnej sytuacji.