Aliko Dagnote wspiera klub z Londynu od połowy lat osiemdziesiątych. Teraz postanowił zostać jego właścicielem. Ma zamiar złożyć ofertę zaraz po tym, gdy zakończy się budowa jego nowej rafinerii w nigeryjskim mieście Lagos.

- Pierwszą rzeczą, którą bym zmienił, jest  trener. Wykonał kawał dobrej roboty, ale teraz ktoś inny powinien spróbować szczęścia - powiedział bilioner.

Arsene Wenger spędził w Arsenalu już 21 lat. Po tym, jak w poprzednim sezonie Kanonierzy odpadli z Ligi Mistrzów w 1/8 finału, a potem zakończyli sezon Premier League na 5. miejscu kibice żądali zwolnienia Francuza. Władze klubu obdarzyły go jednak zaufaniem i przedłużyły z nim kontrakt o kolejne 2 lata.

Akcjonariusz Arsenalu Alisher Usmanov otrzymał w tym roku ofertę wykupienia udziałów opiewającą na 1 bilion funtów, jednak została ona odrzucona. Dagnote wierzy, że jego siła perswazji skłoni udziałowców do odstąpienia od klubu.

- Jeśli dostaną odpowiednią ofertę, to jestem pewien, że odejdą. Kiedy zamknę kwestię rafinerii, będę w stanie to zrobić - powiedział najbogatszy człowiek w Afryce.

Dagnote uważa, że Arsenal jest doskonale prosperującym klubem, ale w jego rękach rozwinie się jeszcze bardziej.