"The Citizens" mieli przewagę przez większą część spotkania, ale to gospodarze rozpoczęli je lepiej. W 13. minucie objęli prowadzenie, a niezwykle efektownym trafieniem popisał się Charlie Daniels. 30-letni obrońca dopadł do wybitej z pola karnego piłki z lewej strony boiska i oddał potężny strzał lewą nogą. Piłka minęła bramkarza, odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki.

Jednak później zespół Bournemouth oddał inicjatywę i skupił się na kontratakach. To zemściło się na gospodarzach już w 21. minucie, kiedy do wyrównania doprowadził Brazylijczyk Gabriel Jesus.

Wynik nie zmienił się aż do doliczonego czasu drugiej połowy. Sędziowie dodali pięć minut, ale w siódmej spotkanie jeszcze trwało. Wówczas w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Sterling. Piłka po jego strzale odbiła się od jednego z obrońców i wpadła do bramki obok bezradnego Bośniaka Asmira Begovica.

Anglik w geście radości wbiegł w sektor kibiców gości, za co został ukarany żółtą kartką. Było to jego drugie napomnienie, więc musiał opuścić boisko. Sędzia zakończył spotkanie dopiero w 101. minucie.

Manchester City ma po trzech kolejkach siedem punktów, natomiast Bournemouth pozostaje z zerowym dorobkiem.